Bez dwóch zdań Nina Patalon zapisała się w historii polskiej kobiecej piłki. W końcu ta podczas swojej kadencji, która trwa oficjalnie od kwietnia 2021 roku, osiągnęła już niezwykle wiele. Pod jej wodzą "Biało-Czerwone" zaliczyły m.in. dwa awanse do dywizji A rozgrywek Ligi Narodów, a także pierwszy raz w historii awansowały na mistrzostwa Europy, które wywalczyły się po bardzo emocjonujących meczach barażowych z Austrią.
Wówczas Polki dwukrotnie pokonały rywalki 1:0. W pierwszym spotkaniu gola zdobyła Natalia Padilla-Bidas, a w decydującym spotkaniu na liście strzelców jako jedyna zapisała się Ewa Pajor. Na samym turnieju już tak kolorowo nie było, bowiem nasze reprezentantki były wskazywane jako kandydatki do pożegnania się ze zmaganiami już w fazie grupowej.
W niej najpierw lepsze 2:0 okazały się Niemki, a w drugim spotkaniu 3:0 Szwedki. Mimo takich wyników drużyna starała się grać odważnie i próbowała zaskoczyć rywalki. Przełamanie nastąpiło w ostatnim spotkaniu grupowym, z Danią. W nim podopieczne Patalon zanotowały świetny występ i wygrały 3:2. Tym samym odniosły także swoją pierwszą wygraną na mistrzostwach Europy w historii.
Tuż po turnieju w mediach i nie tylko rozpoczęły się dyskusję dotyczące przyszłości selekcjonerki. W końcu jej kontrakt dobiegał końca. We wtorek 12 sierpnia wszelkie wątpliwości zostały rozwiane, a PZPN wszystko ogłosił.
Patalon pozostaje na stanowisku, jest nowy cel
Związek opublikował w mediach społecznościowych specjalny filmik. Podczas niego głos zabiera właśnie Nina Patalon, która przyznaje, że przed nią i jej reprezentacją są kolejne wyzwania - kwalifikacje do mistrzostw świata 2027 w Brazylii.
Czas na kolejne wyzwania, czas na nowy rozdział w historii. Kwalifikacje do mistrzostw świata w Brazylii
W ten sposób stało się jasne, że 39-latka pozostanie na stanowisku do co najmniej końca nadchodzących zmagań eliminacyjnych.












![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)

