Różnica między polskimi a szwedzkimi piłkarkami jest porównywalna z tą, jaka dzieli polskich i szwedzkich hokeistów. Szwedki są zdecydowanie bardziej utytułowane, grają w lepszych klubach i przede wszystkim etatowo występują na największych imprezach. Z kolei Polki na mistrzostwach Europy dopiero debiutują i po raz pierwszy mają w ogóle okazję zagrać z takimi rywalkami o tak dużą stawkę. W rankingu FIFA Szwedki zajmują 6. miejsce, Polki 27.
- Szwedki potrafią świetnie odczytać i regulować tempo gry, uśpić rywala, nawet cofając się do obrony, by nagle przyspieszyć i zaatakować. Ale mamy swój plan i pomysł na to spotkanie, być może pojawią się pewne minimalne korekty w organizacji. Spodziewam się jednak bardzo mądrej gry ze strony Szwedek, bo to bardzo doświadczona drużyna, ale oczekuję również, że stworzymy sytuacje i je wykorzystamy - podkreśla Nina Patalon.
Euro 2025. Dziś mecz Polska - Szwecja
Drużyny do meczu przystępują z zupełnie innej pozycji. Szwedki na inaugurację pokonały Dunki 1:0 i na razie śpią spokojnie. Polki z kolei przegrały z Niemkami 0:2 i jeśli dziś znów nie zdobędą punktu, to ostatnie spotkanie (w sobotę z Danią) będzie już tylko meczem o honor. Z kolei wygrana stawiałaby zawodniczki Patalon w bardzo dobrej sytuacji przed ostatnim spotkaniem, a remis wciąż dawałby nadzieję na wyjście z grupy.
Podchodzę do wszystkiego z chłodną głową, może moje emocje nie są bardzo widoczne. Wiem jednak, że w meczu ze Szwecją trzeba być niezmiernie skoncentrowanym od pierwszej do ostatniej minuty, bo na tym turnieju są najlepsze zespoły w Europie, wykorzystujące każdy, najmniejszy nawet błąd. Liczę jednak, że pokażemy pełnię swoich umiejętności – podkreśla pomocniczka Sylwia Matysik.
Patalon: - Przeanalizowaliśmy Szwedki i na pewno będzie to nieco inny mecz niż z Niemkami. Przed nami spotkanie z drużyną, która bardzo dobrze zarządza meczem. To jej wielki atut. Przeprowadziliśmy indywidualną analizę szwedzkich piłkarek i mają nieco inne profile od Niemek, ale są niezwykle zdyscyplinowane. Dysponują też świetnymi warunkami fizycznymi, zatem przy stałych fragmentach gry trzeba będzie zachować pełną czujność.
Choć Szwedki grają nieco inny futbol od Niemek, to we wtorkowy wieczór w Lucernie można spodziewać się podobnego scenariusza jak w pierwszym spotkaniu. Na pewno to Szwedki będą chciały przejąć inicjatywę i prowadzić grę, a Polkom pozostanie czajenie się na kontry. Trener Szwedów podkreśla, że w tym elemencie Polki są jednym z najlepszych zespołów, z kolei Nathalie Bjorn rozpływała się nad grą Ewy Pajor.
- Jest niesamowitą zawodniczką, bardzo twardą i inteligentną. Szybko biega i zawsze jest mocno skupiona. Często rozmawiamy o niej i o jej umiejętnościach. Musimy na nią uważać, pilnować ją i znaleźć równowagę między obroną a atakiem - przyznaje obrończyni Szwedek.
Mecz Polska - Szwecja o godz. 21, a o godz. 18 inne spotkanie grupy C Niemcy - Dania.
Z Lucerny Piotr Jawor














