Polki debiutancki występ na mistrzostwach Europy zakończyły na trzecim miejscu w grupie. Przegrały z Niemkami (0:2) i Szwedkami (0:3), ale w ostatnim spotkaniu pokonały Dunki (3:2).
- Jestem bardzo dumna z tego, że dziewczyny stanęły na wysokości zadania. Wszystkie mecze były bardzo intensywne i wymagające. Po naszej reprezentacji widać jednak, że walczymy do ostatniej minuty - podkreślała Dudek, która była najbardziej pechową Polką podczas Euro 2025, bo dla niej turniej skończył się już po 45 minutach.
Euro 2025. Paulina Dudek naderwała ścięgno Achillesa
Obrończyni wyszła w podstawowym składzie na spotkanie z Niemkami, ale jeszcze w pierwszej połowie nabawiła się kontuzji, która wyeliminowała ją z dalszego udziału w najważniejszym turnieju w karierze. Już po zakończeniu Euro opowiedziała dziennikarzom, co dokładnie działo się wtedy w szatni Polek.
W przerwie czułam, że to może być coś, co wykluczy mnie przynajmniej na kolejny mecz. Ból pojawił się już wcześniej. Myślałam, że adrenalina pozwoli mi wyjść na drugą połowę, ale powiedziałam sobie, że po meczu będę rozmyślać, co dalej. Trudno było jednak „przeskoczyć” w głowie ten ból. Miałam problem nawet z postawieniem stopy
Po badaniach stało się jasne, że Polka nie miała szans na grę, bo naderwała ścięgno Achillesa. Co prawda selekcjonerka Nina Patalon przez pewien czas nie chciała zdradzać, czy Dudek będzie zdolna do gry, ale w sztabie kadry doskonale wiedzieli, że dla zawodniczki PSG jest to koniec Euro.
- Po rozmowach z doktorem wiem, że czeka mnie 6-8 tygodni przerwy - przyznaje polska obrończyni.
Ze Szwajcarii Piotr Jawor














