Dla Polek na tym Euro wszystko było pierwsze: występ, gol, zwycięstwo. A zdobywczynią tej historycznej bramki była właśnie Padilla-Bidas.
- Chciałyśmy pokazać, że potrafimy grać ładnie i wygrywać mecze. No i to się udało. Cała drużyna zagrała dobrze. Byłyśmy ustawione kompaktowo, odpowiednio była też dobrana taktyka - podkreśla Padilla-Bidas.
Dzięki wygranej z Dunkami Polki zajęły trzecie miejsce w Grupie C mistrzostwa Europy
- Dunki pozwoliły nam dziś grać w piłkę i pokazałyśmy, że umiemy też atakować. Liczę, że w tym kierunku pójdziemy. Chciałyśmy strzelać dużo bramek, ale udało się tylko trzy - uśmiecha się Polka.
Euro 2025. Padilla-Bidas: Radość jest wielka
Padilla-Bidas do siatki trafiła po akcji, którą sama zapoczątkowała, a jej gol stałsię historycznym trafieniem Polek na mistrzostwach Europy.
Nie wiem, jak to opisać, ale radość jest wielka. Mogłam popatrzeć na trybuny, gdzie siedzieli rodzice... Ogólnie szczęście jest ogromne. To jest najlepszy moment w mojej karierze i wciąż nie mogę w to uwierzyć, ale za 2-3 dni będę z siebie dumna – podkreśla.
- Ten awans na Euro bardzo nam pomógł, by się scementować. Nie obawiałyśmy się nigdy meczów z mocniejszymi zespołami, ale musimy się właśnie nauczyć z nimi grać. Rywalizowanie na takich turniejach jest super - dodaje.
Teraz większość zawodniczek czekają krótkie, ale zasłużone urlopy. Co prawda Polki podkreślały, że ich siłą jest atmosfera i jedność, ale po kilku tygodniach spędzonych razem dobrze zrobi im odpoczynek.
- Już za dużo ze sobą jesteśmy i trochę mamy się dość. Ale były takie momenty, że każdy zamykał się w swoim pokoju i miał spokój - przyznaje z uśmiechem Padilla-Bidas.
Dzięki wygranej z Dunkami, Polki wyprzedziły rywalki i zajęły trzecie miejsce w grupie C mistrzostw Europy. Pierwsza była Szwecja, a drugie Niemki.
Z Lucerny Piotr Jawor














