Polki na Euro przyjechały po raz pierwszy. Do tej pory o tej imprezie mogły tylko pomarzyć, ale dzięki rozwojowi polskiej piłki żeńskiej, w końcu mogły się zmierzyć z najlepszymi.
- Śledzę wasze reprezentacje od kilku lat, także w grupach młodzieżowych, i wciąż widać, że się rozwijacie. Z roku na rok Polki są lepsze, a awans na Euro to wielki krok dla waszego kraju. Macie w kadrze bardzo utalentowane piłkarki - zapewnia Andree Jeglertz, selekcjoner Dunek.
To właśnie z tym zespołem nasze zawodniczki zmierzą się w ostatnim meczu fazy grupowej, ale nie będzie to mecz o nic. Zwycięzca zajmie trzecie miejsce w grupie, bo na razie oba zespoły są bez punktów. Polki przegrały z Niemkami 0:2 i ze Szwedkami 1:3, a Dunki z tymi rywalkami zanotowały odpowiednio 0:1 i 1:2, więc w razie remisu w dzisiejszym spotkaniu, to Polki zakończą zmagania grupowe na ostatnim miejscu.
Euro 2025. Polki z Danią zagrają w najmocniejszym składzie
Dla zawodniczek Niny Patalon wszystko na Euro jest nowością. Przygotowania do turnieju, spędzanie ze sobą tygodni w hotelu, procedury UEFA i w końcu same mecze. Marzą jednak o tym, żeby na Euro nie tylko zaliczyć debiut, ale też strzelić debiutancką bramkę, zdobyć punkt, a może nawet punkty. Ile jedna bramka znaczy dla piłkarek, można było zobaczyć w meczu Walia - Francja. Walijki to jedyny niżej sklasyfikowany od Polek zespół podczas Euro, ale gdy trafiły do siatki, oszalały z radości. Biegały, skakały i piszczały, jakby to było trafienie w finale. I choć ostatecznie przegrały z Francuzkami 1:4, to ta radość będzie jedną z najpiękniejszych scen Euro.
My w turnieju też cały czas mamy o co grać. Pragniemy zdobyć bramkę i poszukać punktów. Chcemy pokazać naszą spójność, jedność i to, jakim jesteśmy zespołem. Za nami dwa bardzo intensywne mecze, ale miałyśmy świadomość, że tak właśnie będzie na turnieju rangi mistrzostw Europy. Musimy jednak temu sprostać i jesteśmy do tego przygotowane
Bramkarka Kinga Szemik: - Gdy gra się z orzełkiem na piersi, to nie trzeba się dodatkowo motywować. Wystarczy sobie przypomnieć, że reprezentujemy cały kraj. A to bardzo duży przywilej, ale też odpowiedzialność. Sam fakt udziału w tak dużym turnieju jest wystarczającą motywacją.
Patrząc na Dunki dzień przed meczem, można było odnieść wrażenie, że dla nich turniej jakby już się skończył. Co prawda zapewniają, że do ostatniego spotkania podejdą absolutnie na serio, ale np. na przedmeczowej konferencji było tylko trzech dziennikarzy z Danii, a drużyna nie skorzystała z możliwości przeprowadzenia pełnego treningu na murawie w Lucernie.
Inna atmosfera panuje w ekipie Polek. - Ostateczne decyzje odnośnie składu jeszcze nie zapadły, ale nie widzę powodu, by w takich meczach jak te na mistrzostwach Europy nie wystawiać najsilniejszego zestawienia. Oczywiście, każdy chce się pojawić na boisku, ale zagramy w jak najmocniejszym składzie - zapowiada bojowo Patalon.
Mecz Polska - Dania dziś o godz. 21.
Ze Szwajcarii Piotr Jawor














