Polki w sobotę zakończyły udział w mistrzostwach Europy. Sensacji nie było i z grupy nie wyszły, ale i tak mogą być z siebie zadowolone, bo w ostatnim spotkaniu pokonały Dunki (3:2) i zajęły trzecie miejsce w grupie C.
- Wykonaliśmy bardzo dużo pracy, ale przed nami jeszcze więcej. Na pewno drzemią w nas spore rezerwy. Przyjeżdżając na mistrzostwa, mieliśmy konkretny plan, ale nie zawsze wszystko da się zrealizować w stu procentach. Cieszę się, że drużyna bardzo dobrze zareagowała na dwa pierwsze mecze. Wiedzieliśmy, że kroki w rozwoju stawia się powoli, ale trzeba to robić konsekwentnie i odważnie - podsumowała turniej Patalon.
Euro 2025. Co dalej z Niną Patalon?
Selekcjonerka umówiła się z Cezarym Kuleszą, prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej, że w trakcie mistrzostw Europy rozmowy o jej przyszłości będą zawieszone. Patalon chciała się skupić na turnieju, ale teraz temat musi powrócić, ponieważ umowa selekcjonerki obowiązywała do końca Euro.
Patalon już wcześniej wysyłała sygnały, że chce zostać w kadrze. W podobnym tonie wypowiadała się także po spotkaniu z Dunkami.
Praca z tym zespołem jest dla mnie dużą nobilitacją i wyróżnieniem. Dziś, żeby ciągle się rozwijać, trzeba mieć pomysł na tę drużynę. Jestem przekonana, że ja i mój sztab ten pomysł mamy
Patalon kadrę narodową prowadzi od marca 2021 r., gdy zastąpiła Miłosza Stępińskiego. Miała pełnić tę funkcję tymczasowo, ale później jej umowa została przedłużona. W grudniu poprowadziła Polski do pierwszego w historii awansu na Euro, a dzięki wygranej z Dunkami jej zawodniczki zajęły w grupie trzecie miejsce (za Szwedkami oraz Niemkami).
Ze Szwajcarii Piotr Jawor














