Kobieca reprezentacja Polski, otwiera się w nowym oknie w mistrzostwach Europy wzięła udział po raz pierwszy w historii. Trafiła do bardzo silnej grupy. Przez ekspertów skazywana była na zagładę.
Prognozy potwierdziły się tylko częściowo. Podopieczne Niny Patalon przegrały z Niemkami (0:2) i Szwedkami (0:3). Po dwóch potyczkach grupowych straciły szanse na awans do fazy pucharowej.
W pożegnalnym meczu z Danią zaprezentowały się jednak znakomicie. Pokonały wyżej notowane rywalki 3:2, zdobywając historyczne bramki i punkty. Po ostatnim gwizdku były niezwykle szczęśliwe, nie kryły łez. Niemal każda z nich podkreślała, że marzyła o takim dniu od dziecka.
Kolejny dylemat PZPN. Cezary Kulesza musi podjąć kluczową decyzję, otwiera się w nowym oknie
Polki celebrują historyczny triumf w Euro 2025. Twarda kontra "Jurasa"
Nazajutrz TVP Sport zamieściła w serwisie X krótki klip, na którym widać polskie piłkarki fetujące triumf nad Danią. Jeden z komentarzy pod postem zamieścił Łukasz Jurkowski, były zawodnik MMA, obecnie spiker i sprawozdawca sportowy. Nie silił się na dyplomację.
"Szczerze nie rozumiem tej radości. Jako sportowiec i kibic" - napisał otwarcie "Juras".
"Zawsze uważałem, że drugi… to pierwszy przegrany. Często nie odbierałem medali za drugie miejsce w Taekwondo. Ambicja. My na tych mistrzostwach nie byliśmy nawet drudzy w fazie grupowej. Nie. No nie dziewczyny" - nie krył dezaprobaty.
Polki zajęły trzecie miejsce w grupie i pożegnały się z turniejem. Sama obecność w finałach Euro 2025 przyczynić się ma do rozwoju kobiecego futbolu nad Wisłą. A wygrana w dobrym stylu nie powinna w tym przeszkodzić.
Jak można było się spodziewać, internauci pod wpisem Jurkowskiego podzielili się na dwa obozy. Część z nich podziela pogląd autora, w mniej lub bardziej dosadny sposób. Inni apelują z kolei o wyrozumiałość dla okazywanego przez kadrowiczki entuzjazmu.
Wraz z zakończeniem przygody w szwajcarskim turnieju wygasł kontrakt selekcjonerski Patalon. Co dalej? Główna zainteresowana wyraziła chęć dalszego prowadzenia drużyny narodowej i zapewnia, że ma na nią pomysł. Decyzję w tej sprawie niebawem podejmie PZPN.














