Wpadka Szpakowskiego w finale Euro. Kibice długo mu tego nie zapomną
Niedzielny finał Euro 2024 pomiędzy Hiszpanią a Anglią obfitował w zwroty akcji, zwłaszcza w końcówce drugiej połowy. Polskim kibicom to, co dzieje się na Stadionie Olimpijskim w Berlinie, relacjonował Dariusz Szpakowski. Legendarny komentator 14 lipca nie ustrzegł się jednak wpadek. Ta największa miała miejsce po piętnastominutowej przerwie. Przedstawiciel TVP Sport pomylił zawodnika triumfatorów ze… słynnym kierowcą Formuły 1.

Ostatni mecz mistrzostw Starego Kontynentu mógł podobać się postronnym kibicom. O puchar na Stadionie Olimpijskim w Berlinie zagrali Anglicy oraz Hiszpanie. Ci pierwsi kilkukrotnie byli już nad przepaścią i wydawało się, że cudem pozostawali w grze o złoto. Drudzy zaś od starcia otwarcia szli przez zmagania jak burza. Przed rozpoczęciem najważniejszej potyczki mieli na koncie aż sześć wygranych i zero porażek. Około 23:00 statystyka ta stała się jeszcze bardziej efektowna.
Podopieczni Luisa de la Fuente pokonali przeciwników 2:1. Wszystkie trzy trafienia padały w drugiej połowie. Najpierw "La Furia Roja" wyszła na prowadzenie za sprawą Nico Williamsa. Później odpowiedzieli Anglicy, gdy Cole Palmer wpakował piłkę do siatki. Radość kibiców w białych koszulkach nie trwała długo. Drugi i zarazem decydujący cios wyprowadzili futboliści z Półwyspu Iberyjskiego. Podanie Marca Cucurelli na bramkę zamienił rezerwowy, Mikel Oyarzabal.
Dariusz Szpakowski pomylił Lando Norrisa z Gavim
Ostatni krok Hiszpanów do zdobycia tytułu umilał polskim widzom Dariusz Szpakowski. Legendarny komentator TVP Sport otrzymał prestiżową nominację i pojawił się za mikrofonem w starciu kończącym turniej. Część fanów była z tego faktu zadowolona. Niektórzy natomiast narzekali i domagali się innej obsady. Grupa sceptyków w drugiej połowie dostała zresztą jeden argument przemawiający za ich opinią. 73-latek nie uniknął wpadki.
W pewnym momencie kamery pokazały na trybunach Lando Norrisa. Kierowca Formuły 1 jest prywatnie wielkim miłośnikiem piłki nożnej, więc kiedy ma wolne od wyścigów, chętnie wybiera się na spotkania "Synów Albionu". Dariusz Szpakowski postanowił skomentować jego obecność. Problem w tym, że zawodnik McLarena został pomylony z kontuzjowanym piłkarzem "La Furia Roja". "A to nie kto inny jak Gavi" - wybrzmiało z ust dziennikarza.
Internauci błyskawicznie mu to wytknęli w mediach społecznościowych. "Myślałem, że się przesłyszałem i aż cofnąć musiałem" - napisał Jan Piekutowski z "Angielskiego Espresso". "Przy golu dla Anglików powinni znowu pokazać Norrisa. Ciekawe jakby Szpaku wyjaśnił wielką radość "Gaviego"" - dodał pan Dawid. "A mógł powiedzieć, że to Hamilton" - zaśmiał się inny z użytkowników platformy X.
Co dalej z komentatorem TVP Sport? Niebawem wszystko będzie jasne
Dla Dariusza Szpakowskiego Euro 2024 było zapewne jedną z ostatnich dużych imprez w komentatorskiej karierze. Doświadczony dziennikarz nie zdradził jeszcze planów na swoją przyszłość.













