Partner merytoryczny: Eleven Sports

Były reprezentant Anglii nie wytrzymał. Grzmi po meczu z Holendrami, oberwało się sędziemu

Angielscy piłkarze pokonali Holendrów 2:1 i zapewnili sobie awans do finału Euro 2024, w którym zmierzą się z piłkarzami z Hiszpanii. W dużym stopniu podopiecznym Garetha Southgate'a pomógł rzut karny, który w 18. minucie podyktował sędzia Felix Zwayer. Nie wszystkim jednak spodobała się decyzja niemieckiego arbitra. Gorzkich słów pod jego adresem nie szczędził m.in. Gary Neville, który stwierdził, że jego rodacy nie zasługiwali w tym przypadku na "jedenastkę".

Gary Neville po meczu Anglii z Holandią nie powstrzymał się od ostrych komentarzy
Gary Neville po meczu Anglii z Holandią nie powstrzymał się od ostrych komentarzy/ruce White/Colorsport/Shutterstock/Rex Features/East News, JOSE JORDAN/AFP/East News

W środowy wieczór reprezentacja Anglii zapewniła sobie awans do finału tegorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej, pokonując drużynę z Holandii 2:1. Już w siódmej minucie spotkania sytuacja "Trzech Lwów" mocno skomplikowała się po tym, jak Jordana Pickforda przechytrzyć zdołał Xavi Simons. Podopieczni Garetha Southgate’a nie musieli jednak zbyt długo drżeć o swoją przyszłość. W 18. minucie niemiecki arbiter Felix Zwayer podyktował dla "Synów Albionu" rzut karny, który znakomicie wykorzystał lider angielskiej kadry, Harry Kane. Nie wszystkim rodakom spodobała się jednak korzystna dla Anglików decyzja sędziego. 

Jak będzie wyglądał finał EURO 2024? WIDEO/GRAMY DALEJ /INTERIA.TV

Gary Neville nie wytrzymał. Karci niemieckiego arbitra na podyktowanie rzutu karnego jego rodakom

Felix Zwayer z początku nie miał zamiaru podyktować "jedenastki", po kontakcie Harry'ego Kane'a z Denzelem Dumfriesem. Ostatecznie jednak po ponownej analizie sytuacji przy monitorze VAR zmienił on zdanie. Taka kolej rzeczy, co ciekawe, nie spodobała się Gary'emu Neville'owi, a więc... emerytowanemu już angielskiemu piłkarzowi. Były kadrowicz w studiu ITV nie przebierał w słowach i dość krytycznie skomentował decyzję podjętą przez niemieckiego arbitra. Jego zdaniem "Synom Albionu" wcale nie należał się rzut karny. 

"Myślę, że to absolutna hańba. To absolutnie haniebna decyzja. Byłem tak samo wściekły w ubiegłym tygodniu za rzut karny przeciwko Danii (podczas meczu 1/8 finału Euro 2024 z Niemcami - przyp. red.), za zagranie ręką. To też była hańba, poczułem się urażony" - oznajmił Neville. 

Gary Neville stwierdził, że Denzel Dumfries nie miał zamiaru sfaulować lidera angielskiej kadry. "Wszedł naturalnie, aby spróbować zablokować strzał. To nie jest karny i nie sądzę, aby wielu graczy Anglii domagało się takiej decyzji sędziego" - stwierdził krótko. Obecny w studiu Ian Wright (również były piłkarz - przyp. red.) odpowiedział, że jego zdaniem zachowanie holenderskiego obrońcy było lekkomyślne i jego rodakom należała się "jedenastka". Na odpowiedź Neville’a nie musiał długo czekać. Po jego słowach 49-latek nie wytrzymał. "Lekkomyślne?! To nie było lekkomyślne. (...) Wszyscy chyba oszaleliśmy i nie wiemy, co to rzut karny. Przyzwyczailiśmy się do gry, w której uważamy, że takie zachowanie jest lekkomyślne. W polu karnym jest miejsce dla obrońcy, aby mógł zablokować strzał. Szczerze mówiąc, dla mnie to nie jest karny" - podkreślił. 

Finałowy mecz Hiszpania - Anglia odbędzie się w niedzielę 14 lipca o godzinie 21.00. Relację "na żywo" z tego spotkania śledzić będzie można na stronie Interii.

Gary Neville/AFP/JOSE JORDAN//AFP
Reprezentacja Anglii w piłce nożnej/Ina Fassbender/AFP
Piłkarze reprezentacji Anglii/AFP
INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem