Zwrot akcji ws. rozstania z Legią, Papszun pod ścianą. Nici z porozumienia
Początek przygody Marka Papszuna z Legią Warszawa jest bardzo trudny. Dopiero w czwartym meczu pod jego wodzą zespół sięgnął po zwycięstwo, a do tego sytuacja kadrowa daleka jest od optymalnej. Jeszcze we wtorek wydawało się, że "Wojskowi" osiągnęli porozumienie ws. ważnego transferu, jednak doszło do sensacyjnego zwrotu akcji. Kluby były już dogadane, ale sprzeciw wyraził... sam piłkarz. W związku z tym trener znalazł się pod ścianą.

Marek Papszun prawdopodobnie nie spodziewał się, że w Legii Warszawa czeka go już na starcie aż tyle problemów. Próżno szukać zawodników w formie, zespół znajduje się w strefie spadkowej, toczą go problemy finansowe, a do tego kadra jest wyjątkowo wąska i niezbalansowana.
Dopiero w swoim czwartym meczu w roli trenera "Wojskowych" udało mu się sięgnąć po zwycięstwo. Legia pokonała Wisłę Płock 2:1, ale mimo to po 22 kolejkach znajduje się w strefie spadkowej. A do rozwiązania pozostała jeszcze kwestia przyszłości kilku gwiazd.
Fala rozstań z Legią. Marek Papszun musi się z tym pogodzić
Niemałe poruszenie w środowisku wywołały doniesienia o transferze Steve'a Kapuadiego do Widzewa Łódź. Stoper ma kosztować aż 3 miliony euro, a jeśli transakcja zostanie sfinalizowana, zapisze się w historii jako najdroższy transfer wewnątrz Ekstraklasy. Kibice wyczekują już jedynie potwierdzenia, gdyż we wtorek defensor miał przejść testy medyczne.
To nie jedyne rozstanie, do jakiego miało dojść z Legią jeszcze przed zamknięciem zimowego okienka transferowego. Tomasz Włodarczy z redakcji "Meczyki.pl" informował, że na wylocie znalazł się także Claude Goncalves.
Bunt gracza Legii. Nie ma zielonego światła na transfer
Portugalczyk nie liczył się w planach Marka Papszuna, a Legia osiągnięła porozumienie z Arką Gdynia w kwestii wypożyczenia pomocnika. Zielonego światła na przenosiny nie dał jednak sam zawodnik. Czyżbyśmy mieli do czynienia z buntem?
Gdynia może nie być zbyt atrakcyjnym kierunkiem dla 31-latka, zwłaszcza że Arka również walczy o utrzymanie. Z drugiej jednak strony odkąd szkoleniowcem stołecznej ekipy został Papszun, Goncalves nie znalazł się ani razu nawet w kadrze meczowej.
Okienko transferowe zamyka się w nocy z środy na czwartek. Legii pozostało już zatem niewiele czasu, aby przekonać Portugalczyka do odejścia, a tym samym pozbyć się niechcianego gracza.













