Zmarnowany karny, czerwona kartka za brutalny faul i aż siedem goli. Szalony mecz w Ekstraklasie
Za nami szalony mecz czwartej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok podejmowała w nim Cracovię, która walczyła o zwycięstwo i wskoczenie na 1. miejsce w tabeli ligowej okupowane do tej pory przez Wisłę Płock. "Pasy" z Krakowa w pewnym momencie były bliskie zwycięstwa. Zmarnowany rzut karny i czerwona kartka przekreśliły jednak ich nadzieję na jakąkolwiek zdobycz punktową.

W czwartej kolejce PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia Białystok podejmowała Cracovię, która walczyła o to, aby wyprzedzić Wisłę Płock w tabeli ligowej i wspiąć się na pierwsze miejsce.
Pierwsza połowa tego spotkania była niezwykle emocjonująca. Gola na 1:0 dla gości już w 15. minucie zdobył Filip Stojilkovic. Zaledwie cztery minuty później piękną bramkę wyrównującą zdobył Oskar Pietuszewski. Piłkarz Jagiellonii uderzył bez przyjęcia zza pola karnego i trafił niemal w samo okienko bramki strzeżonej przez Ravasa.
Dwa gole i anulowany karny w Łodzi. Pierwsza wpadka Wisły Płock w sezonie
Zmarnowany rzut karny i czerwona kartka Cracovii. Wielka szansa zaprzepaszczona
W 20. minucie było już 2:1 dla Cracovii po bramce strzelonej głową. Jej autorem był Otar Kakabadze. Właśnie takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, ponieważ tuż przed przerwą rzut karny zmarnował Mikkel Maigaard. Gdyby Duńczyk zamienił "jedenastkę" na gola, Cracovia miałaby już bardzo dobrą sytuację.
Pięć minut po zmianie stron Pietuszewski, zdaniem sędziego po analizie VAR, był faulowany w polu karnym Cracovii. Arbiter pokazał na 11. metr a gola zdobył Amifico Pululu. Na boisku w Białymstoku było już 2:2.
W 69. minucie sędzia bez zastanowienia pokazał czerwoną kartkę Mauro Perkoviciowi. Arbiter przy tej sytuacji nie popełnił błędu, ponieważ wejście Chorwata przy użyciu wyprostowanej nogi było brutalne. Na szczęście wszystko skończyło się bez kontuzji piłkarza Jagiellonii Pozo.
Chwilę później Bartłomiej Wdowik posłał bardzo dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego wprost na głowę niepilnowanego Tarasa Romanczuka. Lider Jagiellonii znakomicie uderzył głową i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
W 82. minucie Jagiellonia Białystok popisała się kolejną świetną akcją zakończoną golem. Jesus Imaz przedłużył instynktownie dośrodkowanie do Pozo, a ten wślizgiem wbił futbolówkę do siatki.
Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry Jagiellonia zdobyła jeszcze gola na 5:2. Doskonałą asystą drugiego stopnia popisał się tu Taras Romanczuk. Piłka trafiła do Norberta Wojtuszka, który posłał celne dośrodkowanie. Tam piłkę zaatakował Dimitris Rallis, wbijając ją be problemu do bramki. Grek ustanowił tym samym wynik meczu na 5:2.
Tym samym Cracovia nie wykorzystała szansy na to, aby wskoczyć na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. W tym momencie jest dopiero piąta, ponieważ na szczycie panuje bardzo mocny ścisk. Jagiellonia natomiast plasuje się na 6. lokacie.
W następnej kolejce PKO BP Ekstraklasy Cracovia zmierzy się u siebie z Widzewem Łódź. Jagiellonia Białystok natomiast pojedzie do Radomia na mecz z Radomiakiem.












![Siatkarze Kuby wygrywają z Belgią. Pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1YBTC867I1IJ-C401.webp)