Reklama

Reklama

Zbigniew Boniek spotkał się z kibicami

W czwartek w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej odbyło się spotkanie nowych władz federacji z przedstawicielami piłkarskich fanów zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Stowarzyszeń Kibiców. PZPN reprezentowali prezes Zbigniew Boniek oraz prezes Dolnośląskiego ZPN Andrzej Padewski, który został wyznaczony do kontaktów z kibicami.

W czwartek poprowadził pan spotkanie z kibicami. Jak przebiegło?

Andrzej Padewski: To było nasze pierwsze spotkanie. Inicjatorem był prezes Zbigniew Boniek. Chcieliśmy ustalić szczegóły i wypracować płaszczyznę współpracy między Polskim Związkiem Piłki Nożnej a kibicami. Dodatkowo zaś między klubami Ekstraklasy i I ligi. Pragniemy to zrobić, aby unormować sytuację kibiców w Polsce. Widzimy w tym także metodę wychowania, współpracy oraz dobrych wzajemnych relacji.

Rozmowy były spokojne czy to raczej żarliwe dyskusje?

- Kibice byli nastawieni pozytywnie, przyszli bardzo dobrze przygotowani. Mieli wiedzę nie tylko stricte kibicowską, ale i prawną, organizacyjną, byli świadomi schematów organizacyjnych klubów Ekstraklasy. Wiele punktów, o których rozmawialiśmy, jest zasadnych i rozsądnych. My, jako zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej, chcemy tej współpracy i będziemy szukali dobrych rozwiązań. Bez kibiców nie ma piłki nożnej. Gramy dla kibiców!

Czyli można rzec, że to było spotkanie zapoznawcze?

- Dokładnie, to było pierwsze spotkanie i na pewno nie ostatnie. Rozmawiamy z fanami o całym problemie, który dotyczy kibicowania na obiektach piłkarskich dopasowanych do wymogów Ekstraklasy i I ligi, ale też o problemach, które kibice spotykają na swojej drodze. Czy to dostępu na stadion, czy dojazdu, przemieszczania się. Chcemy rozmawiać z policją, Ministerstwem Sprawiedliwości, będziemy otwarci na wszystkie tematy i tam, gdzie znajdziemy możliwości pomocy kibicom i współpracy, tam będzie PZPN.

Czy są takie prośby kibiców, których PZPN nie jest w stanie spełnić?

- W tym momencie największym problemem są oprawy i związane z nimi używanie środków pirotechnicznych. To ciężki temat, ale będziemy myśleć, jak go rozwiązać. Poczekamy też na propozycje kibiców. Proszę tylko pamiętać, że jesteśmy jak najbardziej za współpracą, ale przeciwko chuligaństwu i musimy w szerokim zakresie przestrzegać prawa powszechnego. Wiele rzeczy zabrania również ustawa o organizacji imprez masowych. Będziemy nad nią pracować, ale to nie znaczy, że ta ustawa będzie dopasowana do chuliganów. Nie! Zawsze będzie dostosowana do kibiców.

Kibice będą jeszcze bliżej piłki?


- Widzimy możliwość zrobienia takiej platformy dla kibiców, która będzie platformą porozumienia. Chcemy we wszystkich klubach powołać oficerów łącznikowych, którzy będą mieli za zadanie monitorowanie problemów fanów. Udostępnimy również kibicom dojście do pracy w Wydziale Bezpieczeństwa Imprez Sportowych, ponieważ tutaj widzimy kontynuację naszych działań. Delegaci PZPN, którzy na co dzień w dniu meczu przebywają na obiektach, mogą tam spokojnie współpracować z kibicami.

Przez ponad godzinę na zebraniu z kibicami był Zbigniew Boniek, lecz później wezwały go inne obowiązki. Pan natomiast od razu po spotkaniu poszedł do prezesa i...

- ... i zreferowałem całość spotkania. Prezes Boniek ucieszył się, że kibice w ten sposób podchodzą do tematu i jest bardzo otwarty na współpracę. Zapowiedział, że na pewno będzie rozmawiał także z Komendą Główną Policji. Mamy również pomysł, aby usprawnić współpracę na linii klub-kibice-wojewoda. Przecież wojewoda może zamknąć sektor czy nawet cały stadion. Dlatego chcemy podsumowywać rozgrywki w obecności kibiców. 17. grudnia zamierzam ten pomysł wdrożyć u siebie, czyli w Dolnośląskim ZPN.

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Zbigniew Boniek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje