Dalszymi losami Portugalczyka nie bez powodu interesuje się spore grono piłkarskich kibiców w kraju nad Wisłą. Mowa w końcu o byłym trenerze Legii i człowieku, który wielokrotnie zwracał na siebie uwagę skandalicznym wręcz zachowaniem. Niedawno na specjaliście pochodzącemu z Lizbony poznali się działacze USL Dunkerque. Nad Sekwaną szkoleniowiec nie zdążył nawet zadebiutować, ponieważ doszło do rozwiązania umowy za porozumieniem stron.
"Większość ludzi, w tym my, była zaskoczona, ponieważ dopiero później dowiedzieliśmy się o charakterze Feio i szukaliśmy wyjaśnień. Z tego co przeczytaliśmy w lokalnej prasie, zarząd Dunkerque wiedział, że może być trudny, ale i tak zaryzykował, bo miał już dobre wyniki. [...]. Okazało się, że relacje z zawodnikami nie były najlepsze" - mówił choćby na łamach WP SportoweFakty dziennikarz portalu "maligue2.fr", Etienne Comte.
Goncalo Feio znów może pracować w Ekstraklasie. Pogoń miała nawiązać kontakt
Tego typu słowa zapewne nie pomogły bohaterowi tego tekstu w poszukiwaniach nowego klubu. Przez dłuższy czas byliśmy świadkami ciszy medialnej. Aż wreszcie w drugiej połowie sierpnia wokół 35-latka ponownie zaczęło robić się ciekawie. W kierunku Goncalo Feio rzekomo zaczyna spoglądać nie radząca sobie ostatnio najlepiej Pogoń Szczecin. Wieści w sprawie na youtube'owym kanale "sPORT Szczecin" przekazał Daniel Trzepacz.
"Z dwóch źródeł dostałem informacje, że odbywa się jakieś badanie rynku. Nie wiem jak poważne były te rozmowy, ale ktoś z Pogoni albo z otoczenia Pogoni, bo wiem że Tan Kesler i Alex Haditaghi mają dużo takich pomocników działających przy klubie, nawiązał kontakt z Goncalo Feio. Nie wiem, na ile poważny. Nie wiem, czy to była rozmowa czy byłby zainteresowany, czy doszło do czegoś więcej. Na pewno taki kontakt był" - przyznał lokalny dziennikarz, którego informacje w przeszłości wielokrotnie się potwierdzały.
Belgowie nie mieli skrupułów. Przypomnieli o tym przed meczem z Lechem
Obecnie na stanowisku pierwszego trenera wciąż pozostaje Robert Kolendowicz. Na jego korzyść nie gra jednak kiepskie otwarcie sezonu. "Portowcy" znajdują się w strefie spadkowej, ostatnio boleśnie przegrali na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze. Goście z województwa śląskiego triumfowali aż 3:0.













