Zamieszanie wokół trenera Lecha. Media wydały wyrok. Nagle Duńczyk zabrał głos. "Być może"
Lech Poznań jest liderem rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Mimo wszystko trener Niels Frederiksen nie może być pewien pozostania w klubie na kolejny sezon. W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że klub nie przedłuży umowy z Duńczykiem. Klub natychmiast odniósł się do tych doniesień, a w piątek sam szkoleniowiec skomentował całe zamieszanie.

Lech Poznań po 27. kolejkach PKO BP Ekstraklasy jest liderem. Podopieczni Nielsa Frederiksema mają na swoim koncie 45 punktów. Druga Jagiellonia Białystok traci trzy "oczka". Zresztą podobnie jak Górnik Zabrze.
Zamieszanie wokół trenera Lecha Poznań
Kilka dni temu dziennikarz Michał Mitrut przekazał w "Programie Piłkarskim" na kanale YouTube portalu "Meczyki.pl", że poznański klub "raczej nie przedłuży kontraktu z Frederiksenem, nawet jeśli zdobędzie mistrzostwo".
Menedżer ds. komunikacji i relacji z otoczeniem w Lechu - Maciej Henszel natychmiast zdementował te informacje. "Sęk w tym, że Lech Poznań nie podjął jeszcze żadnej decyzji i nic w ostatnim czasie w tym temacie się nie zmieniło w stosunku do wcześniejszych komunikatów, jakie wychodziły z naszej strony" - przekazał na portalu X.com.
Niels Frederiksen odejdzie z Lecha? Trener sam przemówił na temat swojej przyszłości
Przed Lechem mecz z GKS-em Katowice. Podczas przedmeczowej konferencji Frederiksen odniósł się na temat swojej przyszłości w Poznaniu.
Zdaję sobie sprawę z tych plotek. Nie polecam za bardzo brać do siebie tego, co się słyszy w mediach społecznościowych, ponieważ większość z tych rzeczy, to są głupoty, które nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdą
Frederiksen podkreślił, że "aby związać się nową umową, to obie strony muszą być zainteresowane tym kontraktem". - Mój kontrakt wygaśnie wraz z końcem czerwca i na ten moment ja nie wykluczam niczego. Być może zostanę w klubie, a być może z niego odejdę. Żadna decyzja nie została jeszcze podjęta - dodał.
Trener jednocześnie podkreślił, że teraz skupia się na tym, aby obronić tytuł mistrzowski. Duńczyk w stolicy Wielkopolski pracuje od lipca 2024 roku. W tym czasie jak na razie prowadził zespół "Kolejorza" w 82 spotkaniach. Wygrał 45 z nich. Średnio zdobywa 1,83 punktu na mecz.
Kolejorz najbliższy mecz rozegra w niedzielę (12 kwietnia). O godz. 17:30 na Enea Stadionie zmierzy się z GKS-em Katowice. Relację tekstową "na żywo" będziecie mogli śledzić w Interii Sport.














