Reklama

Reklama

Z trzeciej ligi do Ekstraklasy? To możliwe!

Kluby z Ekstraklasy usilnie przeszukują zagraniczne rynki, aby sprowadzić nowych piłkarzy. Niestety Serbowie czy Chorwaci, a także przedstawiciele bardziej egzotycznych nacji, często nie poprawiają poziomu sportowego drużyny, tylko lądują na ławce. Czasami zamiast ściągać kolejnego anonimowego zawodnika zza granicy, warto przyjrzeć się niższym ligom. Można tam wyszukać prawdziwe perełki.

Jakub Błaszczykowski w zimowej przerwie sezonu 2003/2004 trafił do Wisły Kraków z klubu KS Częstochowa, który wtedy grał w czwartej lidze. Już na wiosnę Błaszczykowski wystąpił w 11 meczach "Białej Gwiazdy", strzelając jednego gola. Dwa i pół sezonu w Krakowie wystarczyło skrzydłowemu, żeby dostać powołanie do reprezentacji Polski i przenieść się do Bundesligi - do Borussii Dortmund.

Reklama

Kolejnym talentem wyciągniętym, tym razem z trzeciej ligi, jest Arkadiusz Milik. Adam Nawałka dostrzegł jego talent i sprowadził do Górnika Zabrze z Rozwoju Katowice. Młody napastnik błyskawicznie stał się objawieniem Ekstraklasy, a teraz stanowi o sile reprezentacji Polski.

Inne przykłady są może mniej spektakularne, ale także zasługują na uwagę. Nawet Legia Warszawa sonduje niższe klasy rozgrywkowe. Przed sezonem 2004/2005 sprowadziła z Sandecji Nowy Sącz, wtedy grającej w trzeciej lidze, Dawida Janczyka. W pierwszym sezonie przy Łazienkowskiej napastnik zagrał w 18 meczach, zdobył pięć bramek i mógł cieszyć się z mistrzostwa Polski. Dalej jego kariera nie potoczyła się tak, jak chociażby Błaszczykowskiego, czy Milika i po zagranicznej tułaczce, wylądował w końcu w Piaście Gliwice.

Z drugiej ligi do "Wojskowych" sprowadzony został też Michał Kucharczyk. Przed sezonem 2010/2011 skrzydłowy dołączył do Legii i od razu został podstawowym piłkarzem.

Bezpośredni transfer z trzeciej ligi do Ekstraklasy zaliczył również inny, czołowy obecnie skrzydłowy naszej ligi - Szymon Pawłowski. Dziewięć lat temu opuścił on szeregi Mieszka Gniezno i zaczął występy w Zagłębiu Lubin. W pierwszym sezonie, kiedy "Miedziowi" zdobyli mistrzostwo Polski, Pawłowski nie grał za dużo, ale potem przebił się do składu i wyróżniał się dynamicznymi akcjami i błyskotliwymi rajdami.

Wielu solidnych ligowców zaliczyło takie przeskoki. Aktualny piłkarz Wisły Kraków Maciej Jankowski, przeniósł się z trzecioligowego Piaseczna do Ruchu Chorzów. Maciej Korzym, podobnie jak Janczyk, w Legii wylądował po opuszczeniu Sandecji, a Maciej Gajos, który ma już za sobą debiut w reprezentacji Polski po dobrej grze w Jagiellonii, trafił do Białegostoku z Rakowa Częstochowa.

Jednym z najświeższych przykładów jest kariera Pawła Zielińskiego. Krótko po przejściu z trzecioligowej Ślęzy Wrocław do Śląska Wrocław, wywalczył sobie miejsce w składzie i obecnie jest jednym z czołowych prawych obrońców ligi.

Autor: Grzegorz Zajchowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje