Reklama

Reklama

​Yannick Kakoko poszedł w ślady ojca. Znowu będzie bohaterem?

W pierwszym meczu trzeciej kolejki Lotto Ekstraklasy Arka podejmuje Ruch. Kibice jedenastki z Gdyni mocno liczą na Yannick'a Sambea Kakoko, który przed tygodniem był jednym z bohaterów zwycięskiego spotkania z Wisłą Kraków. 26-letni piłkarz z powodzeniem kontynuuje piłkarskie tradycje. Przed laty świetnym zawodnikiem był jego ojciec Etepe Kakoko, reprezentant Zairu.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Yannick Kakoko trafił do Polski dwa lata temu. Ten urodzony w niemieckim Saarbruecken piłkarz, gdzie na początku lat 80. z powodzeniem grał też jego ojciec, z miejsca stał się mocnym punktem Miedzi. 

"Janek", bo tak w dolnośląskim klubie na niego wołano, strzelał bramki i zaliczał asysty. Zimą przeniósł się do Arki, której pomógł w wywalczeniu upragnionego awansu. 

Reklama

Na ekstraklasowe boiska wszedł z przytupem. Tydzień temu, w meczu z "Białą Gwiazdą", zdobył dla gdynian pierwszego gola w Ekstraklasie od 5 lat, pokonując strzałem z dystansu Michała Miśkiewicza. 

Nie tylko zaliczył efektowne trafienie, ale napędzał też ataki żółto-niebieskich. Po meczu skromnie przyznawał, że wcale nie czuł się bohaterem. - Najważniejsze było to, że wygraliśmy. Ja staram się dać zespołowi tyle, ile mogę - podkreślał. 

Kakoko ma na swoim koncie występy w juniorskiej reprezentacji Niemiec. Piłkarskiego abecadła uczył się zresztą w młodzieżowych zespołach Bayernu Monachium. Ma też kongijski paszport. 

Jego ojciec Etepe Kakoko był świetnym napastnikiem. Z reprezentacją Zairu, jak nazywała się wtedy obecna Demokratyczna Republika Konga, zdobył mistrzostwo Afryki. W finale Pucharu Narodów Afryki rozegranego w 1974 roku w Egipcie Zair pokonał wtedy Zambię, a Etepe w całym turnieju zdobył jednego gola. 

Wcześniej Zair zapewnił sobie przepustkę na mundial w Niemczech Zachodnich. Reprezentacja z tego kraju była pierwszą drużyną z Czarnej Afryki, która zagrała w finałach piłkarskich mistrzostw świata. Etepe Kakoko zagrał wtedy w dwóch grupowych spotkaniach MŚ 1974 ze Szkocją i Jugosławią. 

Pierwszy mecz drużyna z Afryki przegrała 0-2, żeby potem doznać klęski 0-9... Etepe Kakoko grał potem w Niemczech w VfB Stuttgart czy 1.FC Saarbruecken. Teraz z powodzeniem na boisku radzi sobie jego syn. 

Kto wie, może się okazać, że Yannick Sambea Kakoko będzie jesienią prawdziwym odkryciem Lotto Ekstraklasy. O jego możliwościach będzie się można przekonać podczas dzisiejszego meczu Arka - Ruch. Początek godzina 18. Relacja w Eurosporcie 2. 

Autor: Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL