Wywołał prawdziwy skandal w Ekstraklasie. PZPN ostatecznie zadecydował ws. sędziego
Od początku sezonu PKO BP Ekstraklasy bardzo głośno jest z powodu kolejnych kontrowersyjnych, a często również i błędnych decyzji sędziów. Za swój błąd w meczu Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok Bartosz Frankowski zapłacił czasowym wykluczeniem z sędziowania spotkań Ekstraklasy. W czwartek Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił, co dalej z 39-letnim arbitrem.

W cieniu historycznej edycji fazy ligowej Ligi Konferencji z udziałem aż czterech polskich klubów Ekstraklasą wstrząsnął skandal. Jeden błąd sędziego w spotkaniu na szczycie rezonował przez kolejnych kilka tygodni, a arbiter znalazł się w ogniu krytyki.
Afera wybuchła jeszcze w trakcie hitu 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Górnikiem Zabrze i Jagiellonią Białystok. Oba zespoły od początku sezonu kręcą się w okolicach ligowego podium, co tylko wzmacniało emocje. W 70. minucie przy stanie 1:1 z szybką kontrą wybiegł napastnik "Jagi" Dimitris Rallis. Grek tuż przed polem karnym został jednak powalony na murawę przez Josemę. Chwilę później w interweniującego Marcela Łubika wpadł Dawid Drachal.
Dopiero po drugim ze starć Bartosz Frankowski przerwał grę, a następnie skonsultował się ze swoim zespołem sędziowskim. Ku zdziwieniu wszystkich sędzia nie ukarał defensora Górnika czerwonym kartonikiem. Ba, nie odgwizdał nawet faulu Hiszpana, wskazując na faul ze strony Drachala.
Po fatalnym błędzie Bartosz Frankowski wylądował w niższych ligach
Wszystko potoczyło się błyskawicznie. Tuż po zakończeniu meczu Frankowski wraz ze swoim zespołem sędziowskim zostali czasowo zawieszeni - do odwołania mieli nie być uwzględniani w tworzeniu obsad sędziowskich w Ekstraklasie. Sam sędzia przed kamerami Canal+ Sport przyznał się do błędu i przeprosił Jagiellonię. Wszak jego decyzja miała bardzo duży wpływ na wynik spotkania - grający w komplecie Górnik w końcówce strzelił gola na 2:1.
Kibice Jagiellonii nie mieli zamiaru przebaczyć Frankowskiemu, przez co wybuchła kolejna afera. Z powodu wywieszonego podczas spotkania z Rakowem Częstochowa obraźliwego transparentu skierowanego w stronę Frankowskiego Paweł Raczkowski przerwał grę. Piłkarze czekali na wznowienie do momentu, aż wulgarny napis zniknie z trybun. Ostatecznie tak się stało, a mecz toczył się dalej.
Frankowskiego przez kolejne tygodnie nie obserwowaliśmy na boiskach Ekstraklasy. Nie oznacza to jednak, że arbiter miał w tym czasie wolne. Lokalni kibice mogli obserwować go m.in. prowadzącego spotkanie kujawsko-pomorskiej klasy okręgowej. 39-latek prowadził również spotkanie III ligi pomiędzy rezerwami Pogoni Szczecin oraz Wdą Świecie.
PZPN ostatecznie zadecydował w sprawie Bartosza Frankowskiego
W cieniu czwartkowego losowania par barażowych eliminacji mistrzostw świata Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił obsadę sędziowską na spotkania najbliższej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Okazuje się, że Frankowski stopniowo wraca do łask Kolegium Sędziów i ponownie będzie pracował przy spotkaniu najwyższej klasy rozgrywkowej.
Nie oznacza to jednak, że Frankowskiego będziemy mogli ujrzeć na murawie. 39-latek został wyznaczony na sędziego VAR spotkania pomiędzy Pogonią Szczecin i Zagłębiem Lubin, które odbędzie się w poniedziałek 24 listopada o godz. 19:00.
Asystentem Frankowskiego w wozie VAR będzie Jakub Winkler. Na sędziego głównego tej potyczki, wyznaczony został Łukasz Kuźma. Na liniach asystować mu będą Dawid Golis oraz Piotr Podbielski, natomiast sędzią technicznym będzie Łukasz Ostrowski.
Zobacz również:














