Wymusił odejście z Ekstraklasy. Teraz chce go Legia. Głośno o 25-latku
Zgodnie z najświeższymi doniesieniami medialnymi Legia interesuje się ściągnięciem 25-letniego napastnika, który występuje obecnie w lidze rumuńskiej. W przeszłości piłkarz ten był zawodnikiem Śląska Wrocław, jednak jego odejście z obecnego beniaminka Ekstraklasy nie odbyło się w przyjaznych okolicznościach.

Mowa o Assadzie Al-Hamlawim. To trzykrotny reprezentant Palestyny, który od 23 stycznia do 9 lipca 2025 roku był zawodnikiem Śląska Wrocław. Ściągnięto go za 250 tys. euro ze szwedzkiego IK Oddevold.
Wówczas Śląsk walczył o pozostanie w Ekstraklasie. Al-Hamlawi świetnie odnalazł się w naszej lidze. Rozegrał 16 spotkań, w których strzelił siedem goli. Latem jasnym stało się, że ekipa z Wrocławia spada do I ligi. Wtedy Palestyńczyk robił wszystko, aby opuścić drużynę.
Skandalista wróci do Ekstraklasy? Media: Legia już zaciera ręce
W pewnym momencie napastnik samowolnie opuścił zgrupowanie pierwszego zespołu, co było zwyczajną próbą wymuszenia transferu. Jego obóz publikował lakoniczne oświadczenia, aby polski klub jak najszybciej pozwolił mu odejść.
I tak też się stało. 8 lipca zeszłego roku Assad Al-Hamlawi przeszedł do rumuńskiego CS U Craiova za okrągły milion euro, czyli czterokrotnej więcej w stosunku do kwoty kupna. Tam spisał się równie dobrze. W dopiero co zakończonym sezonie wystąpił łącznie w 48 spotkaniach, zdobywając 16 bramek i notując cztery asysty.
Jego wartość rynkowa podskoczyła do dwóch milionów euro. Jak przekazał ostatnio rumuński portal Sport.ro., obecnie 25-latek znalazł się pod lupą... Legii Warszawa. Stołeczny klub szuka napastnika gwarantującego gole.
Ze względu na wspomniane liczby Palestyńczyk wzbudza zainteresowanie nie tylko zespołu Marka Papszuna. W tym gronie znalazły się również marki, takie jak AEK Ateny, FSV Mainz czy Club Brugge.
Ciekawostką jest fakt, że oprócz szwedzkich klubów (Al-Hamlawi urodził się w szwedzkim Helsingborg) 25-latek przez dwa miesiące występował w tajskim Prime Bangkok. Być może lada moment znów przyjdzie mu wrócić do Ekstraklasy, w której zdołał już błysnąć. Jego kontrakt z CS U Craiova obowiązuje do końca przyszłego sezonu.













