Wymiana ciosów w Ekstraklasie. Pięć goli, jeden skasowany. Oto nowy lider tabeli
Górnik Zabrze pokonał 3:2 Widzew Łódź w ostatnim niedzielnym meczu Ekstraklasy. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie już przed przerwą. Za każdym razem rywale wyrównywali rezultat, ale wobec trzeciego ciosu byli już bezradni. Dzięki zwycięstwu ekipa Michala Gasparika zasiadła na szczycie ligowej tabeli!

Przed pierwszym gwizdkiem dzisiejsi rywale patrzyli w przeciwne strony ligowej tabeli. Piłkarze Górnika mieli świadomość, że komplet punktów wywinduje ich na fotel lidera. Widzewiacy chcieli przede wszystkim uciec jak najdalej od strefy spadkowej.
Do ligowych potyczek goście nadal przystępują pod wodzą tymczasowego trenera Patryka Czubaka. W poprzedniej kolejce zdobył pierwsze punkty przed własną publicznością (2:0 z Arką). Teraz mierzył w premierową zdobycz na obcym terenie.
Spektakl w Ekstraklasie. Wspaniałe gole i remontada w wykonaniu Lechii. Odbili się od dna
Wymiana ciosów w Zabrzu. Górnik nowym liderem Ekstraklasy
Nie minęło 10 minut, a gospodarze mogli prowadzić różnicą dwóch bramek. W obu przypadkach Widzew ratował stojący między słupkami Veljko Ilić. Udanie interweniował po groźnych uderzeniach Ousmane'a Sowa i Sondre Lisetha.
Trzecia parada serbskiego golkipera okazała się jednak niefortunna. Odbił piłkę wprost przed siebie, trafiając w Jarosława Kubickiego i zrobiło się 1:0. Wynik spotkania otwarty został tuż przed upływem kwadransa.
Kolejne minuty rywalizacji należały do Juljana Shehu. Najpierw huknął z dystansu w poprzeczkę tak, że Marcel Łubik nawet nie podjął interwencji. Ale po kilku chwilach było już 1:1, gdy z pola bramkowego Albańczyk uderzył nie do obrony głową.
Na przerwę z prowadzeniem schodził jednak Górnik. Wprawdzie gol Rafała Janickiego nie został uznany z powodu ofsajdu, ale na listę strzelców wpisał się Liseth. Norweg z bliskiej odległości sfinalizował dogranie z bocznego sektora w wykonaniu Erika Janży.
Po zmianie stron obie drużyny zadały po jednym ciosie. Łodzianie zdołali wyrównać już po 10 minutach. Gdy we własnym polu karnym zderzyli się dwa defensorzy zabrzan, do piłki dopadł przytomnie Fran Alvarez i technicznym strzałem umieścił ją w siatce.
Ostatnie słowo należało jednak do ekipy Michala Gasparika. Indywidualną akcję złamał do środka Sow i zdecydował się na kąśliwe uderzenie, zapewniając gospodarzom komplet punktów. Wydawało się, że fatalny błąd popełnił w tej sytuacji Ilić. Powtórki wykazały jednak, że wcześniej tor lotu piłki zmienił nieudaną interwencją Mateusz Żyro.
Górnik wskakuje na szczyt ekstraklasowej tabeli. Ma na koncie sześć zwycięstw. Żaden inny zespół krajowej elity nie wygrywał w tym sezonie częściej.










![Skuteczne zagrywki Polek i USA w Osace. Zobacz najlepsze serwisy meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N12CM4G0KUKC2-C401.webp)


