Właściciel polskiego klubu grzmi w sieci! To koniec króla strzelców? "Nie dam się zastraszyć"
W sobotę Pogoń Szczecin zaledwie zremisowała 1:1 z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. W składzie "Portowców" zabrakło króla strzelców ubiegłego sezonu Ekstraklasy Efthymisa Koulourisa. Trener Pogoni Robert Kolendowicz zdradził, że Grek przed meczem zgłosił ból pleców. Zupełnie inny trop w tej sprawie rzucił właściciel klubu Alex Haditaghi. Za pośrednictwem portalu "X" w ostrych słowach odniósł się do postawy swojego zawodnika i dał zdecydowany komunikat w sprawie potencjalnego transferu z klubu.

Pogoń Szczecin w dwóch pierwszych spotkaniach nowego sezonu Ekstraklasy przeżyła swoistą huśtawkę nastrojów. Zmagania w nowej kampanii "Portowcy" rozpoczęli od wyjazdowego pogromu 1:5 z Radomiakiem Radom. Po tym spotkaniu wylało się dużo krytyki w stosunku do zawodników oraz trenera Roberta Kolendowicza.
Odpowiedź w wykonaniu Pogoni była chyba najlepszą z możliwych. Pierwszy mecz na swoim obiekcie czwarty zespół poprzedniego sezonu zakończył zwycięstwem 4:1 nad Motorem Lublin. Od samego początku z bardzo dobrej strony pokazywał się Efthymis Koulouris. Król strzelców poprzedniego sezonu Ekstraklasy w dwóch pierwszych meczach strzelił trzy gole.
Kibice Pogoni musieli być mocno zdziwieni, gdy w składzie na sobotni mecz z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza zabrakło ich największego gwiazdora. Bardzo szybko do sprawy odniósł się szkoleniowiec Pogoni. W przedmeczowym wywiadzie Kolendowicz rzekł, że grecki napastnik w poranek poprzedzający mecz zgłosił niedyspozycję wynikającą z bólu pleców.
Bez swojego snajpera Pogoń zaledwie remisuje w Niecieczy
Pod nieobecność Koulourisa od pierwszej minuty na pozycji napastnika zagrał Patryk Paryzek. 19-latek, który w swojej dotychczasowej karierze strzelił dwie bramki na poziomie Ekstraklasy, w Niecieczy furory jednak nie zrobił i został zmieniony już w przerwie. W drugiej części spotkania "na szpicy" mogliśmy obserwować przesuniętego z prawego skrzydła Paula Mukairu.
Ostatecznie w Niecieczy padł remis 1:1. Na bramkę Arkadiusza Kasperkiewicza z pierwszej połowy spotkania, po przerwie odpowiedział Kamil Grosicki. Koulouris całe spotkanie obserwował z ławki rezerwowych, nie pojawiając się na murawie choćby na kilka minut w samej końcówce.
Jeszcze przed meczem, w trakcie oraz długo po zakończeniu spotkania trwały dyskusje, o co tak naprawdę chodzi z nieobecnością króla strzelców Ekstraklasy. Czy to faktycznie była kontuzja pleców, a trener Kolendowicz prewencyjnie zadbał o zdrowie swojego snajpera? Czy za tym wszystkim kryje się coś więcej, co niektórzy mogliby potraktować za swoiste teorie spiskowe. Swoje trzy grosze w tej sprawie dodał sam właściciel Pogoni Alex Haditaghi.
Ostra reakcja właściciela Pogoni. Afera z królem strzelców Ekstraklasy rozgorzała na dobre
Jego argumentacja na pewno nie kończy dyskusji i plotek, a przesuwa je na inny poziom. Haditaghi w ostrym wpisie na portalu "X" skomentował absencję Koulourisa, odnosząc się przy okazji do jego przyszłości.
W gry powinno się grać na boisku albo z dziećmi, nie w biznesie. Jako właściciel Pogoni kończę wszelkie spekulacje - Koulouris nie jest na sprzedaż. Nie w tym roku. Został mu rok kontraktu z Pogonią i wypełni go. Jeśli chce zostać w Pogoni, to ma na stole trzyletnie przedłużenie umowy, które uczyniłoby go najlepiej zarabiającym piłkarzem w historii klubu. Jeśli chce odejść, będzie mógł zrobić to jako wolny zawodnik w przyszłym roku. To jego wybór
W ostatnim czasie w mediach pojawiło się dużo spekulacji dotyczących potencjalnego transferu Koulourisa z Pogoni. Najbardziej zainteresowany usługami Greka miało być Udinese Calcio, którego szkoleniowcem jest były trener Pogoni oraz Legii Warszawa Kosta Runjaić. O sprawie informował m.in. dziennikarz Mirko Di Natale.
Z wypowiedzi Haditaghiego można wywnioskować, że właściciel Pogoni połączył kwestię urazu Greka z jego potencjalnym odejście do Serie A. - Ale niech to będzie jasne dla wszystkich: Żaden agent, zawodnik ani klub nie będzie mnie naciskał. Nie potrzebuję pieniędzy i nie dam się zastraszyć, by zawrzeć umowę, która nie jest korzystna dla Pogoni. A jeśli nadal będzie opuszczał mecze z powodu kontuzji, to każdy klub - łącznie z nami - będzie musiał ponownie ocenić jego wartość i jego kontrakt w przyszłym roku - podsumował swój punkt widzenia na tą sprawę właściciel Pogoni.
Rozwój spraw w Szczecinie zapowiada się bardzo interesująco. Postawa właściciela Pogoni wydaje się być nieprzejednana, co finalnie miałoby przekreślić transfer Koulourisa tego lata. W następnej kolejce Ekstraklasy Pogoń zmierzy się z Arką Gdynia. Ten mecz da odpowiedź na pytanie, jak poważne były problemy zdrowotne, z którymi w ostatniej kolejce musiał mierzyć się grecki napastnik.














