Reklama

Reklama

Wisła rozgromiła Groclin!

Wisła Kraków pokonała Groclin Grodzisk Wielkopolski 6:1 w spotkaniu otwierającym 20. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy. Trzy bramki dla krakowian zdobył Tomasz Frankowski, a jedną po samobójczym strzale Marcin Zając. Honorowe trafienie dla Groclinu zaliczył Miroslav Drobnjak.

Na sześć kolejek przed końcem sezonu Wisła ma na koncie 49 punktów i o 8 "oczek" wyprzedza Legię Warszawa, która w niedzielę podejmie u siebie Górnika Zabrze. Wydaje się, że już tylko prawdziwa katastrofa może pozbawić podopiecznych Henryka Kasperczaka tytułu mistrza Polski.

Reklama

Piłkarze Groclinu wyszli na mecz w białych koszulkach z napisaną flamastrem informacją: "Rossi jesteśmy z Tobą". Był to wyraz solidarności z Grzegorzem Rasiakiem, którego zabrakło w kadrze na mecz z mistrzem Polski.

Już w 3. minucie akcję Wisły ze środka pola zainicjował Maciej Żurawski, który podał na prawą stronę do Kalu Uche. Nigeryjczyk precyzyjnie dośrodkował w pole karne wprost na głowę Tomasz Frankowskiego, który pokonał Mariusza Liberdę. Był to już czwarty gol popularnego "Franka" w czwartym z rzędu meczu.

Pięć minut później fatalny błąd popełnił bramkarz gości Radosław Majdan. Miroslav Drobnjak uderzył z około 20 metrów, a podkręcona piłka przelobowała stojącego na piątym metrze Majdana.

Kilka minut bramkarz krakowskiej drużyny znów popełnił błąd. Interweniując w polu karnym złapał piłkę i razem z nią "wyjechał" za linię. Arbiter podyktował rzut wolny, z którego Sebastian Mila uderzył w "okienko", ale golkiper wiślaków zrehabilitował się wspaniałą interwencją.

W 31. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Damian Gorawski, który z lewego skrzydła zszedł do środka i uderzył z 16 metrów. Lot piłki zmienił Marcin Zając i Liberda drugi raz wyciągał piłkę z bramki.

W drugiej połowie Groclin przejął inicjatywę, a krakowianie nastawili się na grę z kontrataku. Po jednym z nich Żurawski zagrał piłkę z prawej strony w pole karne. Tu Lumir Sedlacek tak pechowo interweniował , że podał do Frankowskiego, który uderzył po ziemi. Piłka odbiła się jeszcze od nóg Liberdy i wpadła do siatki.

Cztery minuty później wiślacy przeprowadzili piękną i znów skuteczną akcję. Szymkowiak zagrał do Żurawskiego, a ten wspaniałym, prostopadłym podaniem uruchomił Frankowskiego, który strzałem w długi róg skompletował hat-trick.

Na 5:1 w 80. minucie strzelił Kalu Uche, który uderzył po ziemi z 16 metrów, a wynik spotkania ustalił Maciej Żurawski, który przedryblował w polu karnym obrońców oraz bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Był to 95. gol popularnego "Żurawia" w ekstraklasie i 19. w tym sezonie.

Zobacz opis meczu oraz tabelę ekstraklasy.

Dowiedz się więcej na temat: zając | mecz | Żurawski | bramki | Groclin | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje