Reklama

Reklama

Wietrzenie przy Łazienkowskiej

Piotr Rocki już wie, że Legia nie przedłuży z nim wygasającego 30. czerwca kontraktu. Latem z klubu odejdą także Hiszpanie Inaki Descarga i Tito, Nigeryjczyk Martins Ekwueme.Być może ze stolicą pożegna się także Pance Kumbev.

Weteran Rocki przychodził do warszawskiego klubu przed rozpoczęciem sezonu. Podpisał tylko roczną umowę. Zbyt rzadko znajdowało się dla niego miejsce w pierwszym składzie, by klub chciał go zostawić na dłużej.

Kontrakty kończą się także Descardze i Tito. Obaj Hiszpanie byli wiecznie kontuzjowani, a kiedy nawet wchodzili na boisko, to ani razu nie pokazali, że są warci pompowanych w nich pieniędzy. Rozczarował zwłaszcza Descarga, który przychodził do Legii z marką kapitana drużyny Primera Division, a w trakcie sezonu okazało się, że w Hiszpanii prawdopodobnie handlował meczami. Gdy w kluczowym meczu z Wisłą Kraków nie było wyboru i zagrał od pierwszej minuty, okazał się najgorszym uczestnikiem krakowskiego widowiska i dotrwał tylko do 45. minuty.

Reklama

- Zawodnicy, z którymi chcemy się pożegnać zostali już o tym poinformowani - stwierdził trener Jan Urban, ale nazwisk straceńców nie podał. Latem klub będzie chciał znaleźć chętnego na Martinsa Ekwueme, który jest już w Legii drugi sezon, a do podstawowego składu ma coraz dalej. Nigeryjczyk przez niemal całą wiosnę był zresztą kontuzjowany i w kadrze na mecz znalazł się tylko raz. Właśnie na sobotni z Ruchem Chorzów.

Kontrakt Ekwueme ma ważność do 2011 roku. W tym samym roku wygasa umowa Pance Kumbeva, który jednak sam chciałby odejść z Łazienkowskiej, bo w rywalizacji o miejsce na środku obrony jest ostatni spośród czwórki stoperów.

Po sezonie przestanie obowiązywać kontrakt Kamila Majkowskiego. Jesienią młody zawodnik był na wypożyczeniu w Wiśle Płock, gdzie nieźle mu szło. Jednak w pierwszej drużynie Legii nie ma szans na grę w podstawowym składzie.

Powszechnie wiadomo, że z końcem roku kończy się kontrakt Rogera Guerreiro, ale czy z Legią pożegna się już latem? Tego nie wiadomo. Wypożyczony do ŁKS Łódź Marcin Smoliński wolałby zostać w Łodzi.

Z kolejnego wypożyczenia do Odry Wodzisław ma wrócić Maciej Korzym. Natomiast z wypożyczenia nie wróci już Mikel Arruabarena. W kontekście tego, jak zaprezentował się w tej rundzie pukający do miejsca w ataku Adrian Paluchowski tym bardziej widać, że sprowadzanie Hiszpana do Legii było chybionym posunięciem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL