Wielki zawód po transferze Polaka do Porto. Polacy przemówili. A miało być tak pięknie
To już oficjalne. Oskar Pietuszewski od 7 stycznia jest zawodnikiem FC Porto. 17-letni brylant odszedł z Jagiellonii Białystok, z nowym pracodawcą podpisał trzyletni kontrakt. Już od wielu tygodni mówiło się, że transakcja ta wisi na włosku. Niektórzy spodziewali się nawet pobicia transferowego rekordu Ekstraklasy. Na ten niestety musimy jeszcze poczekać.

W tym sezonie Oskar Pietuszewski rozegrał aż 31 spotkań, w których strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty. Potencjał 17-letniego skrzydłowego jest ogromny. I właśnie za ten potencjał FC Porto zapłaciło Jagiellonii dziesięć milionów euro. Taką kwotę na transferze swojego wychowanka maksymalnie może zarobić polski klub.
"Duma Podlasia" żadnego zawodnika w historii nie sprzedała tak drogo. Pietuszewski podpisał umowę obowiązującą do stycznia 2029 roku. Klauzula wykupu wynosi 60 milionów euro. Jagiellonia może liczyć również na 10 proc. sumy od kolejnej sprzedaży młodzieżowego reprezentanta Polski. 17-latek dołączył do drużyny, w której w podstawowym składzie grają Jan Bednarek i Jakub Kiwior, a w młodzieżowym zespole występuje jego rówieśnik - bramkarz Hubert Charuży.
Nie ma nowego rekordu transferowego Ekstraklasy
Nie da się ukryć, że to jedna z najgłośniejszych transakcji w historii Ekstraklasy. Przed oficjalnym ogłoszeniem kibice i eksperci spodziewali się nawet, że w końcu doczekamy się nowego rekordu transferowego piłkarza odchodzącego z naszej ligi, który obecnie wynosi 11 mln euro. Niestety tak się nie stało. Wieści te zasmuciły wielu kibiców i ekspertów w mediach społecznościowych.
"Portugalscy insajderzy informują, że finalnie kwota to 10 milionów euro (razem z bonusami) i tylko 10% od zysku z kolejnego transferu. Podstawa to pewnie koło 8 milionów. Trochę rozjechało się to z hajpem wokół niego i zapowiedziami, że zostaje co najmniej do lata" - pisze Oskar Mochnik.
"Co jak co ale marketingowo to się trochę słabo pokazaliśmy przy Porto, które dostało co chciało, a my ani rekordu ani jakkolwiek dobrego %" - dodaje użytkownik "PiTeRo".
"Warunki transferu są bardzo słabe. Nie ma szans na rekord Ekstraklasy, a do tego procent od kolejnego transferu jest najmniejszy z możliwych (Porto właściwie każdemu daje minimum 10%). No nie popisaliśmy się tutaj jako klub" - pisze Robert, fan Jagiellonii.
"FC Porto ogłosiło warunki transferu Oskara Pietuszewskiego:
- 10 mln euro kwoty transferowej Z BONUSAMI
- 10% od kolejnego transferu (ważne - kwota bazowa, nie zysk/nadwyżka)
- 60 mln euro klauzuli odstępnego
Nie będzie rekordu transferowego Ekstraklasy" - odnotował Szymon Janczyk.
Wojciech Kowalczyk sumę transferu nazwał natomiast "żałosną kwotą".
"Ktoś powie, że powinien iść, Jaga nie powinna go za wszelką cenę trzymać, itp., ale właśnie ta kwota odstępnego w kontrakcie jasno pokazuje, że Łukasz Masłowski wcale nie zrobił interesu życia i uważam, że mimo wszystko jest to spore rozczarowanie, bo szansa na o wiele większe pieniądze była i to całkiem spora..." - analizuje Sebastian Czapliński.













