Legia Warszawa mogła zamknąć weekend awansem na fotel lidera. Warunek był jeden - domowe zwycięstwo nad łódzkim Widzewem. Rozmiary wygranej nie miały znaczenia.
Zadanie okazało się jednak nie do zrealizowania. Ekipa z Łazienkowskiej zremisowała z niżej notowanym rywalem 1:1, otwiera się w nowym oknie. To oznacza, że nie wygrała czterech z pięciu ostatnich potyczek.
Kamil Piątkowski wypada z gry. Na jak długo? W poniedziałek badania, nikt nie liczy na cud
Legia objęła prowadzenie w 19. minucie po golu Rafała Augustyniaka. Niespełna dwie minuty później był już jednak remis. Piłka znalazła się w bramce gospodarzy po niefortunnej interwencji Kamila Piątkowskiego.
To nie był najbardziej przykry moment spotkania dla 26-letniego defensora. Dwie minuty przed końcem podstawowego czasu gry zawodnik opuścił murawę z powodu urazu. Wszystko wskazuj na kontuzję mięśnia dwugłowego.
W poniedziałek piłkarz przejdzie szczegółowe badania. Prognozy są jednak niepomyślne. W pesymistycznym wariancie stopera czekać może nawet kilka tygodni przerwy.
Dla warszawskiego zespołu to fatalna wiadomość. Chodzi przecież o stratę ważnego ogniwa formacji obronnej. Na domiar złego przymusowa absencja przytrafia się przed serią konfrontacji z wymagającymi przeciwnikami.
Legioniści zmierzą się w najbliższym czasie z Jagiellonią Białystok, Wisłą Kraków, Cracovią, Lechem Poznań, Górnikiem Zabrze i Rakowem Częstochowa.
W bieżącym sezonie Piątkowski rozegrał dla Legii dziewięć spotkań (bez bramki, jedna asysta). Za każdym razem trafiał do wyjściowej jedenastki. Na murawie spędził łącznie 808 minut.
Najbliższe spotkanie, wyjazd do Białegostoku, czeka Warszawian w niedzielę 20 września. O 17:30 rozpoczną konfrontację z "Jagą". Relacja live z tego meczu w sportowym serwisie Interii.














