Wielka zadyma w Ekstraklasie. Muszą tłumaczyć się ze skandalu
Po meczu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy między Radomiakiem Radom, a Koroną Kielce na murawie doszło do wielkiej zadymy. Sąd już zajął się skandalicznym zachowaniem kibiców, ale to nie koniec kłopotów władz Radomiaka. - Wezwaliśmy już organizatora meczu do przedstawienia wyjaśnień - przekazuje Interii Urząd Miasta Radomia. Z kolei w środę sprawą zajmie się Komisja Ligi.

W piątkowy wieczór Korona wygrała 2:0, a po końcowym gwizdku na murawie doszło do awantury. Atmosferę jeszcze przed przerwą podgrzał Goncalo Feio, trener Radomiaka, który zobaczył czerwoną kartkę. Powód? Miał oskarżać sędziego Daniel Stefańskiego o korupcję.
Po meczu na boisko wtargnął kibic Radomiaka i ruszył w stronę Tamara Svetlina, pomocnika Korony. Koledzy zaczęli bronić Słoweńca, a z żenująco zachowującym się chuliganem starł się Konrad Cebula. Najmocniej pokrzywdzony został jednak Michał Siejak, dyrektor marketingu i komunikacji Korony. Został trafiony butelką w głowę i przewieziony do szpitala.
W poniedziałek poinformowano, że chuligan, który wtargnął na murawę, został ukarany trzyletnim zakazem stadionowym i grzywną w wysokości 4 tysięcy złotych. Zatrzymano także mężczyznę, który miał rzucić butelką.
To jednak nie koniec nieprzyjemności dla władz Radomiaka, bo wkrótce nad sprawą pochyli się Ekstraklasa S.A.
Wydarzeniami, do których doszło w trakcie i po meczu 21. kolejki Ekstraklasy Radomiak – Korona, zajmuje się Komisja Ligi. Będzie ona szczegółowo analizować zebrany materiał, w tym raport delegata meczowego, na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym na środę 18 lutego
Władze Radomia: Wezwaliśmy Radomiak do przedstawienia wyjaśnień
Skontaktowaliśmy się także z władzami Radomia, bo to do miasta należy stadion, na którym spotkania rozgrywa Radomiak. I wygląda na to, że przedstawiciele klubu będą musieli tłumaczyć się także przed urzędnikami.
Władze Radomia potępiają wszelkie formy przemocy. Takie zdarzenia, jak te, których byliśmy świadkami po zakończeniu meczu Radomiak - Korona Kielce, absolutnie nie powinny mieć miejsca. W związku z powyższym Urząd Miejski wezwał już organizatora meczu, czyli RKS Radomiak, do przedstawienia wyjaśnień co do sposobu wykonania obowiązków zawartych w decyzji zezwalającej na organizację imprezy masowej oraz ustaleń dotyczących ewentualnych zaniedbań
- Miasto poprosiło również o przedstawienie planu działań, jakie zamierza podjąć klub, by do podobnych zdarzeń nie dochodziło w przyszłości - dodaje urząd.
Próbowaliśmy dowiedzieć się w Ekstraklasie, jakie kary grożą Radomiakowi, ale odpowiedzi nie uzyskaliśmy. Można jednak spodziewać się, że Komisja Ligi nałoży na klub karę finansową, a także może zarządzić zamknięcie stadionu oraz zakaz udziału kibiców z Radomia w meczach wyjazdowych.
Piotr Jawor











