Reklama

Reklama

Wielka mobilizacja na Lecha

W niedzielę Lech Poznań podejmie na stadionie przy ul.Bułgarskiej ekipę Jagiellonii Białystok. Gospodarze liczą na komplet punktów, ale nie są pewni łatwego zwycięstwa nad rywalem.

- Powoli odczuwamy to, że wszyscy się na nas mobilizują. To jednak zupełnie normalne, naturalne. Było to widać już w Krakowie, ale wtedy udało nam się wygrać. To bardzo cieszy, bo wiadomo, że zawsze najtrudniejsze są początki. Jak na razie nam się wszystko dobrze układa - mówi Bartosz Bosacki, podpora defensywy poznańskiego Lecha.

"Bosy" zwrócił uwagę na dobry start "Jagi" na wiosnę. Piłkarze Michała Probierza łatwo odprawili z trzema bramkami Arkę Gdynia. - Jagiellonia bardzo dobrze zaczęła rundę, jest silniejsza niż ostatnio, ale z nami jest podobnie. Na pewno będą chcieli się tu pokazać, ale my zrobimy wszystko, by trzy punkty zostały w Poznaniu - zapewnia poznański obrońca.

Reklama

W wymienionym spotkaniu z Arką bohaterem białostoczan był Tomasz Frankowski. "Franek" dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

- Na pewno będziemy musieli zwrócić na niego uwagę. To dobry piłkarz. Wrócił i pokazał co umie, mimo że niektórzy w Polsce już go skreślili. Będzie też chciał pokazać się trenerowi Smudzie, który przez spory okres czasu z nim współpracował. Musimy jednak pamiętać że oprócz niego na placu gry jest jeszcze dziesięciu innych graczy - zastrzega wychowanek SKS "13" Poznań.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL