Ważny wynik dla Legii. Lechia ucieka "Wojskowym". Derby Pomorza rozstrzygnięte
Tabela PKO BP Ekstraklasy sprawia, że każdy mecz może naprawdę sporo zmienić. Nie inaczej było w przypadku derbów Pomorza. Na stadion gdańskiej Lechii w 26. kolejce przyjechali piłkarze Pogoni Szczecin. W tabeli obie ekipy dzieliły ledwie trzy oczka na korzyść gości. Wyraźnego faworyta nie było. Ostatecznie zobaczyliśmy trzy gole, a 2:1 wygrała Lechia. Dzięki temu ekipa z Gdańska oddala się od strefy spadkowej.

Lechia Gdańsk w przyzwoitym stylu przebudziła się z "zimowego snu". Zespół znad morza Bałtyckiego do rundy wiosennej naszej ligi podchodził z jasnym celem - utrzymanie się w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Sytuacja w tabeli jest jednak na tyle wyrównana, że Lechia praktycznie do końca może bić się o utrzymanie.
W rundę wiosenną weszła w niezły sposób. Od wznowienia rywalizacji ekipa z Gdańska rozegrała siedem meczów, wygrała trzy z nich w tym dwa bardzo prestiżowe - z Lechem Poznań i Jagiellonią Białystok. Brakuje jednak serii triumfów, co sprawia, że przed 26. kolejką Lechia zgromadziła 31 oczek.
Lechia triumfuje w derbach. Trzy gole w Gdańsku
To ledwie dwa więcej niż 16. w tabeli Legia Warszawa. W nieco lepszej sytuacji przed wyjazdem do Gdańska byli piłkarze Pogoni Szczecin. Ci bowiem od wznowienia wygrali cztery spotkania i raz zremisowali. Ostatnio pokonali Koronę Kielce w domu. Przed derbami Pomorza Pogoń miała trzy oczka przewagi nad Lechią.
Tak mała różnica zapowiadała wielkie emocje i właściwie brak faworyta w rywalizacji na gdańskim obiekcie. Strzelanie rozpoczęło się bardzo szybko, bo już w 11. minucie gola na 1:0 dla ekipy gospodarzy strzelił Pllana, który przepięknym "szczupakiem" pofrunął do wrzutki Zhelizko i wpakował futbolówkę do siatki.
Na odpowiedź gości musieliśmy trochę poczekać, ale "przyszła" jeszcze w pierwszej połowie. W 37. minucie Mukairu otrzymał piłkę przed polem karnym rywali, zszedł do środka i kopnął z dystansu. Futbolówka odbiła się jeszcze od głowy jednego z defensorów i zmyliła bramkarza, a Pogoń do szatni schodziła z remisem.
Druga część tej popołudniowej rywalizacji rozpoczęła się w sposób wręcz bliźniaczy. Już po 10 minutach rywalizacji Lechia wyszła bowiem na prowadzenie za sprawą Tomasza Neugebauera. 22-latek skorzystał z przepięknego rajdu Cirkovicia, dokładając stopę do piłki, gdy przed sobą miał jedynie bramkę.
Ostatecznie wynikiem 2:1 dla Lechii skończyło się to spotkanie. Taki rezultat oznacza, że ekipa z Gdańska przeskoczy w tabeli Pogoń, choć zrówna się z nią punktami. Stawia to też pod ścianą Legię Warszawa, która w niedzielę zmierzy się z Rakowem i podejdzie do tego spotkania z realną wizją spadku. Lechia właśnie ją od siebie oddaliła.








![Boks: Fury - Machmudow. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMHH1XPQMXR4A-C401.webp)


![Ekstraklasa: Legia - Górnik. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM15SL77EESSO-C401.webp)