Walczą o mistrzostwo Polski, stracą kluczowego zawodnika. Sam to przyznał
Raków Częstochowa pokonując 2:1 Lechię Gdańsk wciąż pozostaje w walce o mistrzostwo Polski oraz grę w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. Pod Jasną Górą powoli muszą myśleć o nowej kampanii. Wszystko wskazuje na to, że "Medaliki" doznają poważnego osłabienia. Wypożyczony do klubu Oliwier Zych ostatecznie ogłosił, jakie plany na jego karierę ma macierzysty klub. Są to fatalne wieści dla Rakowa.

Rywalizacja w Ekstraklasie zaostrza się z tygodnia na tydzień. W wyścigu o mistrzostwo Polski, a także o udział w europejskich pucharach, pozostało jeszcze wiele zespołów. W najlepszej sytuacji aktualnie jest Lech Poznań, który gromiąc w niedzielę 4:0 Legię Warszawa utrzymał trzypunktową przewagę nad drugim Górnikiem Zabrze.
W grze o miejsce na podium cały czas pozostaje Raków Częstochowa. Zespół prowadzony przez Łukasza Tomczyka miał spore problemy w sobotnim starciu z Lechią Gdańsk. Bezcenne trzy punkty "Medalikom" w jednej z ostatnich akcji meczu dał Jonatan Braut Brunes. Ten triumf sprawił, że Częstochowianie przed finałem Pucharu Polski zajmują czwarte miejsce ze stratą sześciu punktów do "Kolejorza".
Raków ma duże szanse na europejskie puchary, z tego powodu musi myśleć również o kadrze na nowy sezon. Najnowsze doniesienia wskazują, że już niedługo wicemistrz Polski dozna sporego osłabienia.
Oliwier Zych nie ukrywa potencjalnego odejścia z Rakowa. Przedstawił plan Anglików
Spory niepokój wśród kibiców Rakowa mogła wywołać wypowiedź dziennikarza TVP Sport Kacpra Tomczyka. Zgodnie z nią już latem realne jest odejście aż dwóch gwiazd - Jonatana Brauta Brunesa oraz Iviego Lopeza. Norweg już wcześniej sygnalizował chęć odejścia, a dobra dyspozycja tylko sprzyja dużemu transferowi. Hiszpanowi z kolei kończy się umowa, a biorąc pod uwagę historię jego kontuzji, porozumienie nie wydaje się być rzeczą oczywistą. O Lopeza pytać już miał m.in. rodzimy Real Zaragoza.
Kolejnym piłkarzem, który już niedługo pożegna się z Rakowem jest Oliwier Zych. Wypożyczony z Aston Villi golkiper zdołał wygrać rywalizację z Kacprem Trelowskim i od końcówki października jest pierwszym wyborem trenera "Medalików". Jego wypożyczenie najprawdopodobniej nie zostanie przedłużone, o czym sam piłkarz opowiedział w "Kanale Sportowym".
- Villa postawiła przede mną taki plan, żeby na kolejne wypożyczenie już pójść do lepszej ligi. A po tym kolejnym wypożyczeniu walczyć już o koszulkę z numerem jeden w Aston Villi. Mam nadzieję, że pójdzie to tak jak mówią - ogłosił bramkarz wypożyczony do Rakowa.
Zych zdradził również kulisy zarządzania wypożyczonymi piłkarzami w klubach angielskiej Premier League. Okazuje się, że wysłannicy Aston Villi są w ciągłym kontakcie z Polakiem, a delegacja z klubu ma pojawić się na nadchodzącym finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze.
- Cały czas są ze mną w kontakcie. Na finał Pucharu Polski przyjeżdżają trzy osoby z Aston Villi. Często dostaje wiadomości od różnych ludzi w klubie i nie ukrywam, że jest mi bardzo miło, że się ze mną kontaktują i chcą wiedzieć co u mnie, co się dzieje w Ekstraklasie, jak nam idzie - dodał Zych.
Zobacz również:














