Reklama

Reklama

W Gliwicach są załamani. „Banda idiotów”

Dantejskie sceny na stadionie przy ulicy Okrzei podczas derbowego meczu Piasta z Górnikiem. W 81. minucie, z powodu wielkiej zadymy na sektorze zajmowanym przez szalikowców z Gliwic, spotkanie zostało przerwane i już niedokończone. Wszystko w momencie, kiedy Piast prowadził 1-0 i miał mecz pod kontrolą. Najprawdopodobniej już jutro zapadnie decyzja o walkowerze.

Takich wydarzeń na polskich stadionach nie było od dawna. Zbliżała się końcówka starcia Piasta z Górnikiem. Po trafieniu na początku drugiej połowy przez Mateusza Szczepaniaka, miejscowi prowadzili. Trzy cenne punkty dawały awans na 12. miejsce w tabeli przed Lechię Gdańsk.

Wtedy jednak zaczęło się dziać na trybunach... Półtysięczna grupa kibiców Górnika zaczęła palić flagi Piasta. Szalikowcy z Gliwic nie wytrzymali. Ruszyli w kierunku płotu i zaczęli go niszczyć. Na nic zdała się interwencja porządkowych. Sędzia przerwał mecz, a niektórzy z chuliganów wbiegli na murawę. W tym czasie piłkarze i sędziowie byli już w szatni.

Reklama

Sytuację próbowali ratować Jakub Szmatuła, Gerard Badia i Mateusz Szczepaniak, ale bez efektu. Rozjuszony tłum szalikowców Piasta chciał szturmować boisko i udać się w kierunku sektora gości. W końcu na boisku pojawiła się policja. Stróże prawa użyli broni i psów. Na murawie  znaleźli się policjanci na koniach. Kilku dziennikarzy z Niemiec z przerażeniem patrzyło na to co dzieje się na boisku. Podobnie wielu kibiców, którzy krzyczeli w stosunku do chuliganów: "Debile, debile!". W odpowiedzi usłyszeli: "Piast to my, a nie wy!".

Przerwa trwała długo, bo prawie 40 minut. W końcu sędzia Daniel Stefański zdecydował, że mecz jest... zakończony. Było już prawie przed godziną 23. Kapitan Piasta Gerard Badia dopytywał się, co to oznacza? - Walkower - rzucił ktoś w kuluarach. Zamiast punktów Piasta zostaje więc z olbrzymim kłopotem. Nie ma punktów, a będzie pewnie surowa kara i zamknięty stadion albo jego część...

Suchej nitki na chuliganach nie zostawił trener Piasta Waldemar Fornalik. - Jaki może być komentarz? Debilizm, idiotyzm... W momencie, kiedy drużyna prowadzi, gra się układa i widać, że zespół gra dobry mecz, a wiedząc przy tym, że gramy o utrzymanie, banda idiotów robi coś takiego, co jest dla mnie niezrozumiałe - mówił załamany szkoleniowiec gospodarzy. Były selekcjoner kadry uważa jednak, że sobotnie derby mogły i powinny być dokończone. 

- Uważam, że ten mecz można było dokończyć. Po 10-15 minutach był zaprowadzony porządek. Byłem blisko wszystkiego i widziałem, jak to wygląda. Nikt nie podjął jednak decyzji, żeby policja zeszła z boiska. Nie wiem dlaczego tak się stało - podkreślał trener Fornalik.

Z Gliwic Michał Zichlarz

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę piłkarskiej Ekstraklasy


Reklama

Reklama

Reklama