Upadł milionowy transfer giganta Ekstraklasy. A miał być nową gwiazdą
Jeszcze dwa dni temu Fabrizio Romano przekazywał, że Keyan Varela lada moment zostanie nowym zawodnikiem Jagielloni Białystok. Tymczasem najprawdopodobniej wielki transfer "Dumy Podlasia" upadł na ostatniej prostej. Tak wynika z najnowszych informacji włoskiego dziennikarza oraz polskich mediów.

Na początku stycznia Oskar Pietuszewski oficjalnie stał się zawodnikiem FC Porto. 17-letni wychowanek Jagiellonii zdążył już nawet zadebiutować w zespole "Smoków", czym zachwycają się portugalskie media.
Jasnym stało się, że białostocki klub szybko musi rozejrzeć się za następcą Pietuszewskiego, który w ofensywie dawał drużynie naprawdę wiele. Wszystko wskazywało na to, że do ekipy Adriana Siemieńca za moment, tuż przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy trafi portugalski talent.
Nici z wielkiego transferu Jagiellonii. Fabrizio Romano ogłasza
Mowa o Keyanie Vareli. Jagiellonia miała zapłacić milion euro plus dodatkowe bonusy tureckiemu klubowi Servette FC, gdzie występuje 19-latek. Jak mawia klasyk: "Już było dobrze".
Tymczasem okazuje się, że do transakcji... najprawdopodobniej nie dojdzie. "Jagiellonia rezygnuje z transferu Keyana Vareli po problemach związanych z podróżą piłkarza w celu podpisania kontraktu. Portugalski talent z reprezentacji U20 wraca do Servette" - przekazał w poniedziałkowe południe Fabrizio Romano.
Ponoć Varela był o krok podpisania umowy z polskim klubem, jednak na ostatniej prostej przeszkodziły kwestie pozasportowe. "Keyan Varela jest już w Turcji, ale Jagiellonia Białystok negocjuje jeszcze warunki indywidualnego kontraktu z piłkarzem. Sytuacja mogła zmienić się po informacjach o problemach pozaboiskowych zawodnika. Trwa sparing z CSKA Sofia. Klub chce dziś ostatecznie zamknąć ten temat" - pisał Tomasz Włodarczyk, który w kolejnym poście potwierdził upadek transferu.
Podczas trwającej kampanii portugalski talent rozegrał łącznie 15 spotkań, zanotował w nich jedną asystę. Prezentuje podobną charakterystykę, co Oskar Pietuszewski. Niestety wszystko wskazuje na to, że nie będzie nam dane oglądać Vareli na boiskach Ekstraklasy. Jego wartość rynkowa waha się w granicach dwóch milionów euro.
Pozaboiskowe problemy Portugalczyka opisał niedawno Szymon Janczyk. Ponoć 19-latek został zatrzymany ws. wymuszenia i porwania jednego z francuskich zawodników. Wraz z innymi sprawcami Varela miał domagać się od piłkarza pięciu tysięcy franków oraz grozić mu bronią.
"Policja dokonała aresztowań, a wśród zatrzymanych znalazł się piłkarz Servette FC, który twierdzi, że nie był świadomy całej sytuacji (...) Dotarłem do osób z otoczenia zawodnika, które twierdzą, że jest niewinny i nie grozi mu odpowiedzialność karna" - pisze Janczyk.












