Trzęsienie ziemi w Widzewie. Media: Chcą zatrudnić byłego selekcjonera Polaków
Z tygodnia na tydzień sytuacja Widzewa Łódź staje się coraz gorsza. Jednocześnie coraz bliższy zwolnienia z klubu jest trener Igor Jovicević. Zdaniem wielu wtorkowa porażka po rzutach karnych z GKS-em Katowice i odpadnięcie z Pucharu Polski przesądziły o losie chorwackiego szkoleniowca. Jak informuje portal "sport.tvp.pl" jednym z kandydatów do pracy w Łodzi ma być trener, który jeszcze do niedawna pracował jako selekcjoner reprezentacji Polski.

Widzew Łódź zimą wydał prawdziwą fortunę na transfery. Rekord Ekstraklasy pobiło sprowadzenie za pięć milionów euro z MLS Osmana Bukariego. Pękł również rekord wewnątrz naszej ligi. Stało się tak, gdy za łącznie trzy miliony euro do Widzewa z Legii Warszawa przeszedł Steve Kapuadi. Do tego wszystkiego naturalnie trzeba dorzucić również reprezentantów Polski Bartłomieja Drągowskiego i Przemysława Wiśniewskiego oraz doświadczonego w grze w Lidze Mistrzów Lukasa Leragera.
W Łodzi w tym sezonie zawirowania były również na ławce trenerskiej. Drużyna sezon rozpoczęła z Żeljko Sopiciem u boku. Po szybkim zwolnieniu jego miejsce zajął Patryk Czubak, który również długo nie wytrzymał i aktualnie pracuje w Polonii Bytom. Od połowy października trenerem Widzewa jest Igor Jovicević, jednak i ta kadencja nie jest usłana różami.
Widzew na początku roku zanotował zaledwie cztery punkty w Ekstraklasie. Efekt dla kibiców jest porażający - pomimo wydanych milionów na głośne transfery drużyna gra fatalnie i znajduje się w strefie spadkowej. Czara goryczy przelała się po porażce ligowej z Pogonią Szczecin. Wówczas w mediach coraz mocniej mówiło się o możliwości zwolnienia chorwackiego szkoleniowca.
Zapowiedź kolejnej zmiany trenera w Widzewie. Były selekcjoner w gronie potencjalnych kandydatów
Ostatnim testem dla Jovicevicia miała być potyczka w ramach 1/4 finału Pucharu Polski z GKS-em Katowice. Nie tak dawno oba zespoły spotkały się w lidze, wówczas "Gieksa" wygrała 1:0 po trafieniu Lukasa Klemenza. W starciu pucharowym było bardzo blisko powtórki z rozrywki, gdyż gospodarze do przerwy prowadzili po kolejny golu tego zawodnika.
Widzew tuż po wznowieniu gry zdołał wyrównać za sprawą Andiego Zeqiriego. Więcej goli już nie padło ani w podstawowym czasie, ani w dogrywce, co oznaczało konieczność rozegrania serii rzutów karnych. W nich GKS okazał się bezbłędny, o czym Widzew boleśnie się przekonał. O porażce Łodzian przesądziły źle wykonane "jedenastki" przez Frana Alvareza oraz Mariusza Fornalczyka.
Porażka z GKS-em zamyka dla Widzewa ostatnią ścieżkę na sukces w sezonie 2025/26. Pozostaje już tylko walka o utrzymanie, co w żaden sposób nie rezonuje z oczekiwaniami właściciela klubu Roberta Dobrzyckiego. Oficjalnego komunikatu jeszcze nie ma, natomiast wiele wskazuje na to, że w sobotnim spotkaniu z Lechem już ktoś inny poprowadzi klub z Łodzi.
Widzew finansowo z pewnością jest w stanie skusić swoją ofertą wielu szkoleniowców. Jak informuje Jakub Kłyszejko z portalu "sport.tvp.pl" w gronie kandydatów znajdować ma się m.in. były selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz.
Dla 56-latka byłby to powrót do Ekstraklasy po pięciu latach przerwy i pracy w Legii Warszawa. Michniewicz po odejściu z reprezentacji Polski pracował w saudyjskim Abha Club oraz marokańskim AS FAR Rabat. Od dłuższego czasu pozostaje bez pracodawcy. Dla byłego selekcjonera byłby to powrót do Łodzi - w sezonie 2010/11 był już trenerem Widzewa.
Zobacz również:













![La Liga: Real Madryt - Elche. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MH5539VPU7DCJ-C401.webp)