Reklama

Reklama

Trwają pracę nad nowelizacją ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych

W najbliższy czwartek Sejm wznowi prace nad poselskim projektem nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. - Dzisiaj w Polsce łatwiej jest dostać się na pokład samolotu, niż wejść na mecz piłki nożnej – komentuje Marcin Animucki, wiceprezes zarządu Ekstraklasy SA. – W projekcie znajdują się zmiany, które mogą zrewolucjonizować sposób identyfikowania kibiców oraz procedurę sprzedaży biletów, dzięki czemu bramy stadionów szeroko otworzą się dla nowych kibiców – dodaje.

Obecna ustawa została uchwalona w 2009 roku i jest jedną z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Napisano ją z myślą o bezpieczeństwie w czasie Euro 2012.

Reklama

- Dzisiaj osoba, która chce po raz pierwszy udać się na stadion piłkarski, musi nie tylko przekazać swoje dane osobowe, takie jak imię i nazwisko czy numer PESEL, ale także udostępnić wizerunek twarzy - wyjaśnia Animucki.

Oznacza to, że bez pojawienia się na stadionie nie można kupić biletu drogą internetową.

- Chcemy, by każdy kibic mógł kupić bilet na mecz podając swoje imię i nazwisko oraz numer PESEL, podobnie jak dzieje się to w krajach Europy Zachodniej. Weryfikacja zgodności podanych danych odbywałaby się podczas wejścia na mecz, gdyż bilet byłby ważny wyłącznie z dowodem tożsamości. Takie rozwiązanie zapewnia utrzymanie wysokiego poziomu bezpieczeństwa oraz uniemożliwia wstęp na trybuny osobom ukaranym zakazami stadionowymi - tłumaczy Animucki.

Nie oznacza to jednak rezygnacji z kart kibica. Obecna ustawa także nie wprowadza obowiązku jej wyrabiania. Jest to jednak najprostszy sposób zbierania przez kluby danych identyfikacyjnych przewidzianych w ustawie.

Czy nowa ustawa nie zmniejszy bezpieczeństwa na stadionach?

- Niemal wszystkie stadiony klubów Ekstraklasy są obecnie wyposażone w najnowocześniejsze systemy monitoringu. Co mecz setki kamer rejestrują w jakości HD przebieg spotkania na trybunach. Na tej podstawie oraz przy użyciu danych osobowych takich jak imiona, nazwiska i numery PESEL osób obecnych na stadionie, odpowiednie służby bez trudu powinny poradzić sobie z identyfikacją tych osób, które chciałyby łamać prawo - wyjaśnia Animucki.

Posłowie pracują pod presją czasu, gdyż jeśli ich projekt nie przejdzie procedury trzech czytań do końca bieżącej kadencji Sejmu, to zgodnie z zasadą dyskontynuacji trafi do kosza i w parlamencie kolejnej kadencji trzeba będzie zaczynać od początku.

Nowelizacja miałaby także dotyczyć innych aspektów organizacji imprez masowych np. uregulowanie kwestii przejazdów kibiców na mecze wyjazdowe.

- Uproszczenie zasad wpuszczania kibiców na mecze piłki nożnej jest koniecznością - dzięki temu stadiony, które już dziś są bezpieczne, będą mogły zapełnić się kibicami - mówi Animucki.

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje