Trwa kolejna rewolucja w Legii. Padło mocne nazwisko, walczył z Lewandowskim w Lidze Mistrzów
Era Edwarda Iordanescu w Legii Warszawa okazała się wyjątkowo krótka. Rumuna przy Łazienkowskiej już nie ma, a zdobywca Pucharu Polski musi bardzo szybko sięgnąć po nowego szkoleniowca. W mediach wybuchła już giełda nazwisk fachowców przymierzanych do pracy w Legii. Ciekawy trop dotarł z Grecji, gdzie w kontekście warszawskiego klubu padła interesująca propozycja. Do pracy w Polsce przymierzany jest Portugalczyk, który poznał smak rywalizacji w Lidze Mistrzów z Robertem Lewandowskim.

Czwartkowy wieczór był dla sympatyków Legii Warszawa wyjątkowo długi i bardzo smutny. Obrońca Pucharu Polski nie będzie w stanie nawet powalczyć o obronę tytułu, potykając się już na pierwszej przeszkodzie. "Wojskowi" przed własną publicznością po dogrywce przegrali 1:2 z Pogonią Szczecin i odpadli z rozgrywek STS Pucharu Polski.
Ta porażka przypieczętowała los Edwarda Iordanescu. Rumuński szkoleniowiec już od pewnego czasu niespecjalnie sprawiał wrażenie osoby chcącej pozostać w Warszawie za wszelką cenę. Po trzech porażkach z rzędu Rumun oświadczył, że jest gotowy oddać się do dyspozycji zarządu, co wielu odczytywało wprost jako chęć "wymiksowania" się z Legii.
Iordanescu od czasu tej nieoczekiwanej deklaracji wygrał w Lidze Konferencji z Szachtarem Donieck oraz bezbramkowo zremisował w "polskim klasyku" z Lechem Poznań. Klęska z "Portowcami" bardzo szybko zamknęła najszybszą drogę do gry w europejskich pucharach, co dla władz warszawskiego klubu przesądziło sprawę. Oficjalny komunikat o pożegnaniu z Rumunem pojawił się już w piątek.
Legia czeka na nowego trenera. Zaskakujące doniesienia z Grecji, mocne nazwisko w grze
Legia już w najbliższą niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Widzewem Łódź. Później przyjdzie pora na kolejne starcie w europejskich pucharach - kolejnym przeciwnikiem w fazie ligowej Ligi Konferencji będzie słoweński NK Celje. Włodarze Legii tymczasowo w roli pierwszego trenera postawili dotychczasowego asystenta Inakiego Astiza. Hiszpan ma być opcją awaryjną do czasu zatrudnienia nowego szkoleniowca.
Kibice Legii z przyzwyczajenia w gronie potencjalnych następców Edwarda Iordanescu wskazaliby Aleksandara Vukovicia. Przez wiele lat związany ze stołecznym klubem Serb po rozstaniu z Piastem Gliwice cały czas pozostaje bez zatrudnienia. W jego przypadku wiele mówi się jednak o potencjalnym angażu w lidze chińskiej.
Według polskich dziennikarzy bardzo mocno wygląda kandydatura Nenada Bjelicy, w przeszłości trenera Lecha Poznań, który kilkukrotnie był przymierzany do objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Inny trop dotarł z Grecji. Zdaniem tamtejszego dziennikarza George'a Tsarouchasa dyrektor sportowy Legii Michał Żewłakow miał skontaktować się z niedawnym trenerem Panathinaikosu.
Rywalizował z Robertem Lewandowskim w Lidze Mistrzów. Może trafić do Legii
Rui Vitoria jeszcze do połowy września trenował Panathinaikos, zawodnikami którego są reprezentanci Polski Bartłomiej Drągowski oraz Karol Świderski. Największe sukcesy 55-letni Portugalczyk odnosił w swojej ojczyźnie, gdy doprowadził Benfikę Lizbona do dwóch mistrzostw kraju.
W swoim CV Vitoria ma również grę w zasadniczych fazach Ligi Mistrzów. Najlepszy w jego wykonaniu był sezon 2015/16, gdy Benfica zatrzymała się dopiero na 1/4 finału. Wówczas w dwumeczu nieznacznie lepszy okazał się Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie. Oprócz Benfiki Vitoria trenował również m.in. reprezentację Egiptu, saudyjski Al-Nassr oraz rosyjski Spartak Moskwa.
Potencjalny angaż Vitorii byłby w przypadku Legii już kolejnym postawieniem na portugalskiego trenera. Poprzednie próby tego typu kończyły się spektakularnymi aferami o których media ochoczo się rozpisywały. Rozstania Ricardo Sa Pinto oraz Goncalo Feio z Legią były bardzo głośne.
Zobacz również:













