Ostatnie miesiące dla kibiców Lecha Poznań to mieszanka euforii i niepokoju. Zaczęło się od radości spowodowanej wywalczeniem przez zespół mistrzostwa Polski. W ślad za sukcesem poszły również konkretne wzmocnienia, które u sympatyków "Kolejorza" wywołały bardzo duży entuzjazm.
Mowa tu przede wszystkim o sprowadzeniu do Poznania dwójki byłych piłkarzy. Robert Gumny do Lecha trafił po pięcioletnim okresie gry w niemieckim Augsburgu, w trakcie którego doznał groźnej kontuzji kolana. Mateusz Skrzypczak natomiast do byłego klubu wrócił już jako ukształtowany zawodnik. W barwach Jagiellonii Białystok szybko wskoczył do wyjściowego składu, wywalczył mistrzostwo kraju i dotarł do 1/4 finału Ligi Konferencji, otwiera się w nowym oknie. Dobra postawa zaowocowała również powołaniem do seniorskiej reprezentacji Polski i debiut w sparingu z Mołdawią.
Z drugiej strony w ostatnim czasie objawiły się problemy Lecha. O długotrwałej absencji Radosława Murawskiego wiadomo było od dawna. Ważyły się natomiast losy dwóch skrzydłowych Daniela Hakansa i Patrika Walemarka. Środowy komunikat wydany przez klub nie pozostawił złudzeń. Urazy tej dwójki okazały się na tyle poważne, że konieczne były operacje. To powoduje z kolei, że Hakans i Walemark wypadają z gry na około cztery-pięć miesięcy, więc do regularnych występów wrócą pewnie dopiero wiosną.
Wzmocnienie pozycji skrzydłowych, a także szukanie alternatyw w napadzie oraz środku pola stanowią priorytet dla włodarzy Lecha. Nowy nabytek "Kolejorza" nie wpisuje się w te cele, lecz uzupełnia kwestię wzmocnień w linii defensywnej.
Joao Moutinho ostatnim wzmocnieniem defensywy Lecha
Nowym zawodnikiem Lecha Poznań został Joao Moutinho. Portugalczyk występujący na pozycji lewego obrońcy związał się z klubem dwuletnim kontraktem. Jest to zawodnik, który nie będzie musiał przystosowywać się do specyfiki naszej ligi. Joao Moutinho poprzedni sezon spędził w Jagiellonii Białystok, do której był wypożyczony z włoskiej Spezii. Trzecia drużyna poprzedniego sezonu Ekstraklasy nie potrafiła zatrzymać swojego zawodnika, którego skusiła perspektywa walki o Ligę Mistrzów. Do Poznania 27-latek trafia na zasadzie transferu definitywnego.
Joao Moutinho na lewej stronie defensywy będzie walczył o skład przede wszystkim z Michałem Gurgulem. Jeżeli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, Portugalczyk jest ostatnim defensorem, którego Lech sprowadził podczas tego okienka transferowego.
- Zamknęliśmy tym ruchem temat wzmocnień naszej linii obrony, widzimy, jaka jest rywalizacja na każdej pozycji w tej formacji. Wiemy jednak, jaka jest w tym momencie nasza sytuacja zdrowotna i reagujemy na nią. Stąd toczymy zaawansowane rozmowy z myślą o wzmocnieniach w ofensywie. Myślę, że w ciągu kilku dni będziemy mogli przekazać pozytywne informacje - wyjaśnił sytuację i jednocześnie zapowiedział kolejne wzmocnienia dyrektor sportowy Lecha Tomasz Rząsa.
Przed Lechem teraz rozpoczęcie nowego sezonu Ekstraklasy. Na pierwszy ogień pójdzie Cracovia. Zespół prowadzony od niedawna przez Lukę Elsnera "Kolejorz" podejmie na swoim stadionie. Mecz odbędzie się w piątek 18 czerwca o godzinie 20:30, a relację z tego spotkania będzie można śledzić na łamach Interia Sport.
W następnym tygodniu Lecha czeka pierwszy mecz w europejskich pucharach. Rywalem mistrza Polski w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów będzie islandzki Breidablik. Przeciwnik Lecha pomimo porażki w pierwszym meczu zdołał wyeliminować albańską Egnatię Rrogozhine.













