To się musiało stać. Trener Legii tłumaczy, co wyczyniał w bramce Tobiasz
Najsłabszy zawodnik Legii Warszawa w wyjazdowym spotkaniu z Molde FK? Już tylko pobieżna analiza pomeczowych reakcji i komentarzy zamieszczonych w sieci wyłania jednego kandydata. Jest nim Kacper Tobiasz. Wystarczyło 25 minut, by trzykrotnie wyciągał piłkę z siatki. 21-letniego golkipera broni jednak trener Kosta Runjaić. - To wciąż najmłodszy bramkarz w rozgrywkach. Za nami osiemnaście miesięcy dobrej współpracy i wielokrotnie nam pomagał - przypomina szkoleniowiec.

Legia Warszawa... oddaliła się od 1/8 finału Ligi Konferencji. W pierwszym meczu z Molde FK wicemistrzowie Polski przegrali na obcym terenie 2-3. Wynik niekorzystny, ale po 25 minutach zanosiło się na istną katastrofę. Gospodarze prowadzili 3-0.
We wszystkich trzech bramkach swój udział miał stojący między słupkami Kacper Tobiasz. Za pierwszym razem był spóźniony z interwencją, drugiego gola w zasadzie rywalom sprezentował, a przy trzecim też mógł i powinien zachować się lepiej.
Kosta Runjaić: Tobiasz cały czas się rozwija, nadal będzie popełniał błędy
- Straciliśmy łatwe gole. Oczekuję od Kacpra Tobiasza lepszego zachowania w takich sytuacjach, ale to wciąż najmłodszy bramkarz w rozgrywkach. Za nami osiemnaście miesięcy dobrej współpracy i wielokrotnie nam pomagał. Jeden mecz nie zdecyduje o obsadzie bramki - mówi trener Kosta Runjaić, cytowany przez serwis legia.com.
- Może w pewnym momencie dam szansę Dominikowi Hładunowi, nie wiem. Takie dywagacje teraz nam nie pomagają. Wierzę w Kacpra Tobiasza, on cały czas się rozwija, ale będzie popełniał błędy, bo takie rzeczy zdarzają się młodym bramkarzom - dodaje 52-letni szkoleniowiec.
Wierzę w Kacpra Tobiasza, on cały czas się rozwija, ale będzie popełniał błędy, bo takie rzeczy zdarzają się młodym bramkarzom.
Co się właściwie wydarzyło w pierwszej połowie czwartkowego spotkania? Legia ani przez moment nie przypominała zespołu, który jesienią znakomicie prezentował się w fazie grupowej. Apatia, niemoc, brak pomysłu na grę.
- Nie chodzi tylko o golkipera, ale też o dyspozycję innych zawodników. Nie broniliśmy dobrze. Steve Kapuadi też popełnił błąd przy stracie gola. W wywiadzie dla telewizji przytoczyłem przykłady Romy i Łudogorca - drużyn, które wysoko przegrały na sztucznej murawie w ostatnim czasie. Na takiej nawierzchni trzeba złapać odpowiedni rytm, nam w pierwszej połowie to się nie udało, ale w końcu złapaliśmy ten rytm. Wierzę, że awans do kolejnej rundy jest możliwy - zapewnia Runjaić.
Rewanżowa potyczka z Molde FK zostanie rozegrana przy Łazienkowskiej w najbliższy czwartek.












