"To jest absurdalne", Jagiellonia ma dość. Burza po transferze Pietuszewskiego
Po wielu tygodniach negocjacji, Oskar Pietuszewski wreszcie przeszedł z Jagielonii Białystok do FC Porto. Po wielkiej radości polskich kibiców nastąpił jednak lekki zgrzyt, bowiem władze "Jagi" zostały skrytykowane za kwotę, za która utalentowany skrzydłowy został puszczony do Portugalii. Na zarzuty te odpowiedział Łukasza Masłowski, dyrektor sportowy klubu, który za absurdalne uważa krytykowanie klubu, który na zawodniku zarobił kilkadziesiąt milionów złotych.

FC Porto staje się prawdziwą polską kolonią. Po tym, jak ekipa "Smoków" sięgnęła po Jana Bednarka, błyskawicznie na Estadio do Dragao zameldował się kolejny z reprezentantów Polski, Jakub Kiwior. Pierwszy ze stoperów miał także duży wpływ na przejście do Porto Oskara Pietuszewskiego.
Utalentowany skrzydłowy, grający do tej pory wJagiellonii Białystok, to jedno z najgłośniejszych nazwisk w Ekstraklasie w ostatnich latach i nie ma co ukrywać, że fani spodziewali się ogromnej sumy odstępnego, jaka wpłynie na konto "Jagi". Kiedy jednak informacje na ten temat ujrzały światło dzienne, kibice wyrazili spore niezawodolenie.
Burza po transferze Pietuszewskiego. Dyrektor "Jagi" uderzył pięścią w stół
Na krytykę miał okazję odpowiedzieć Łukasz Masłowski. Dyrektor sportowy Jagiellonii gościł na antenie "Meczyków", gdzie jasno dał do zrozumienia, że niezadowolenie kibiców jest w tym wypadku nie na miejscu.
- Jeśli piłkarz by powiedział, że jest zainteresowany każdym kierunkiem i okej - przyjmę każdą ofertę, to pewnie ta kwota byłaby wyższa, ale Oskar chciał trafić tylko do Porto - wyjaśnił Masłowski od razu zaznaczając, że inne kierunki nie interesowały skrzydłowego, nawet jeśli tamtejsze drużyny - z Betisem i Atletico na czele - mogły zaproponować za niego więcej.
- Dzisiaj trochę nie chce mi się na ten temat dyskutować, bo to jest absurdalne. Dzisiaj Jagiellonia bije swój rekord historyczny, sprzedaje piłkarza i ktoś narzeka, że Jagiellonia robi transfer w okolicach 10 mln euro + bonusy... Dla mnie to ciężko z tym dyskutować. Trochę pokory - dodał stanowczo dyrektor sportowy "Jagi".
Jak wynika ze słow Masłowskiego, Pietuszewski to może być dopiero początek, jeśli chodzi o duże transfery "Jagi". Celem klubu jest bowiem wypuszczanie w świat utalentowanego zawodnika co rok.













