Lech Poznań w niedzielny wieczór pokonał Piasta Gliwice 3:0 i po trzech kolejkach Ekstraklasy ma na koncie 7 punktów (wcześniej remis 0:0 z Cracovią i wygrana 2:1 z Wieczystą). Kibice mogą być więc we względnie dobrych nastrojach, nawet jeśli z tyłu głowy mają odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Aarhus. Życie idzie do przodu, podopieczni Nielsa Frederiksena muszą się teraz skupić na rewanżu z Klaksvikiem (po pierwszym starciu prowadzą 1:0). Jeśli wyeliminują tego rywala, będą mieli zapewnioną jesień co najmniej w Lidze Konferencji, walcząc dalej o Ligę Europy.
"Kolejorz" postanowił przełożyć mecz z Wisłą Płock, więc chce sobie dać czas na odsapnięcie pomiędzy 3. a 4. rundą europejskich bojów.
Poinformował o sprawie w mediach społecznościowych. "Po dzisiejszym spotkaniu z Piastem Gliwice złożyliśmy wniosek do Departamentu Logistyki Rozgrywek o przełożenie meczu 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Wisłą Płock, który był zaplanowany na 16 sierpnia. Nowy termin spotkania wyznaczony zostanie po zakończeniu eliminacji europejskich pucharów" - czytamy.
Lech Poznań - Wisła Płock przełożone. Wszystkie siły na Klaksvik
Przypomnijmy, że pucharowiczom przysługuje prawo przełożenia swoich dwóch meczów Ekstraklasy - jeden w okresie rund od pierwszej do trzeciej oraz jeden pomiędzy meczami czwartej, czyli play-offów.
Lech jeszcze nie korzystał z tego prawa. Kibice przewidują, że mogą ich teraz czekać 3 tygodnie oczekiwania na kolejne spotkanie ligowe swoich ulubieńców. Sugerują, że nie dojdzie również do starcia z Jagiellonią Białystok 22 sierpnia. Oba zespoły będą wtedy pomiędzy meczami 4. rundy Ligi Europy bądź Ligi Konferencji, więc teoretycznie mają w tym wspólny interes.
To oznaczałoby, że Poznaniacy wróciliby do walki w Ekstraklasie dopiero za 21 dni - w niedzielę 30 sierpnia o godzinie 20:15 mają się zmierzyć w Łodzi z Widzewem.













![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)


