Te słowa wywołały burzę. Wymowna reakcja Papszuna. To może być koniec
Legia Warszawa pod przewodnictwem Marka Papszuna wciąż nie może być pewna utrzymania w Ekstraklasie. Szkoleniowiec "Wojskowych" przechodząc do klubu dokonał wielu zmian kadrowych. Jedną z ofiar nowego porządku stał się Petar Stojanović. Słoweniec na łamach rodzimych mediów w mocnych słowach odniósł się do swojej sytuacji w zespole. Teraz przyszła na odpowiedź Papszuna, który na konferencji prasowej w wymowny sposób skomentował całe zamieszanie.

Przyjście Marka Papszuna nie naprawiło z dnia na dzień wszystkich problemów Legii Warszawa. Nowy szkoleniowiec swoją kadencję przy Łazienkowskiej rozpoczął od porażki 1:2 z Koroną Kielce. Chwilę później przyszły remisy z Arką Gdynia oraz GKS-em Katowice. Porażka z debiutu była jednak do tego momentu jedyną odniesioną przez Legię pod batutą Papszuna.
W poniedziałek wielkanocny Legia zrobiła kolejny krok ku utrzymaniu w Ekstraklasie. Na wymagającym terenie w Szczecinie "Wojskowi" osiągnęli swój cel, pokonując 2:0 miejscową Pogoń. Warszawiacy do przerwy prowadzili za sprawą samobójczego trafienia Valentina Cojucaru. Tuż po przerwie swojego dziewiątego gola w tym sezonie strzelił Mileta Rajović.
Pomimo triumfu nad "Portowcami" Legia cały czas znajduje się tuż nad przepaścią. Na siedem kolejek przed końcem sezonu drużyna Papszuna ma minimalną przewagę nad strefą spadkową. Na dodatek Legia ma przed sobą wymagający terminarz - w następnych kolejkach jej przeciwnikami będą m.in. walczący o mistrzostwo Polski Lech Poznań, Górnik Zabrze oraz Zagłębie Lubin.
Zawodnik Legii krytycznie o swojej sytuacji w Legii. Marek Papszun stanowczo zareagował
Przyjście do klubu Papszuna wywołało spore zmiany, zarówno w strukturze zespołu, jak i w sztabie szkoleniowym. Jedną z "ofiar" zmian w warszawskiej drużynie okazał się Petar Stojanović. Słoweniec dotychczas zagrał jedynie w debiucie Papszuna, gdy został ściągnięty z boiska w 55. minucie starcia z Koroną. Od tamtego momentu 30-latek był poza zespołem.
Powołany na marcowe zgrupowanie swojej reprezentacji Stojanović na łamach rodzimych mediów nie omieszkał wypowiedzieć się w temacie swojej sytuacji klubowej. Te słowa szybko przebiły się również w naszym kraju, co wywołało sporą burzę. - To najgorsza sytuacja w mojej karierze. Nie chciałbym o tym dużo mówić, bo mam długoterminowy kontrakt z Legią. Mam wiele do powiedzenia, ale wolę milczeć - wypalił Stojanović.
Słoweniec na marcowym zgrupowaniu wystąpił w pierwszym ze sparingów, zakończonych porażkę 0:1 z Węgrami. Drugi mecz towarzyski przeciwko kadrze Czarnogóry obserwował już z perspektywy ławki rezerwowych. Na konferencji prasowej Papszun skomentował sytuację swojego zawodnika, a także odniósł się do wyżej wspomnianej wypowiedzi.
- Jeśli chodzi o Stojanovicia, to pojechał na kadrę z kontuzją i z nią wrócił. Trudno powiedzieć, jaki był kontekst jego wypowiedzi. Nie ma drugiego dna. To ambitny zawodnik, który znalazł się w trudnej sytuacji - miał słabszy początek, przegrał rywalizację, do tego doszły problemy zdrowotne. To wszystko wpływa na jego odczucia. Nie doszukiwałbym się wielkich sensacji, że siedzi w karcerze, w piwnicy, i ktoś go bije. Nie wydaje mi się, żeby taka sytuacja miała miejsce. Chciał grać, chciał się pokazać, ale decyzje, które zapadły, nie były do końca rozsądne z punktu widzenia zdrowia. Rozmawialiśmy o tym, natomiast najważniejsze jest to, że nie doszło do poważniejszego urazu, czyli do zerwania Achillesa - rzekł Papszun cytowany przez "Legia.net".
W następnej kolejce Ekstraklasy Legia zagra na swoim boisku z rozpędzonym Górnikiem Zabrze. Mecz ten rozpocznie się 11 kwietnia o godz. 20:15. Relację na żywo będzie można śledzić w Interii Sport.













