Reklama

Reklama

​Te kluby mogą mieć problem. Ekstraklasa zmienia kierunek

Od nadchodzącego sezonu w Ekstraklasie będą obowiązywać nowe przepisy dotyczące liczby obcokrajowców w składzie. W związku z tym kilka klubów może mieć duże problemy.

Ekstraklasa stawia na Polaków. Tak może brzmieć hasło promujące nowe przepisy dotyczące liczby graczy spoza Unii Europejskiej. W nadchodzącym sezonie w jednej drużynie może być jedynie trzech zawodników spoza UE. Konkretyzując, nie chodzi o szeroką kadrę pierwszego zespołu, lecz o jednoczesne przebywanie na boisku w danym meczu.

Reklama

Oznacza to, że kluby w kadrach mogą mieć nawet 10 czy 15 graczy spoza UE, ale zwyczajnie im się to nie opłaci. W jednym momencie na murawie może być maksymalnie trzech takich piłkarzy. Np. czwarty może siedzieć na ławce rezerwowych, ale mógłby zmienić jedynie innego piłkarza spoza UE.

Kluby więc szybko poszły po rozum do głowy i zrezygnowały z większości słabszych graczy, którzy blokowaliby miejsce, a jednocześnie którym trzeba było płacić. Inna sprawa, że reforma wcale nie oznacza, że w lidze będzie mniej obcokrajowców. Kluby wciąż chętnie sięgają po zawodników z Czech, Słowacji czy Łotwy, ale są to państwa, które należą do UE, czyli zmiany ich nie obejmują.

Z całą pewnością nie dojdzie już do sytuacji, jaka miała miejsce w kwietniu 2006 roku. Wówczas w spotkaniu Pogoni Szczecin z GKS-em Bełchatów w podstawowej jedenastce "Portowców" nie było żadnego Polaka. Od tego czasu PZPN i Ekstraklasa wyraźnie chcą zapobiegać takim sytuacjom. Stąd m.in. ta reforma, ale także kolejna. Od sezonu 2016/2017 na boisku będzie mogło być w jednym momencie maksymalnie dwóch piłkarzy spoza Unii Europejskiej.

Nie każdy jednak bierze sobie do serca zmiany w lidze. Trzy kluby będą mieć w nadchodzącym sezonie problemy z utrzymaniem limitu. W kadrach Cracovii i Korony Kielce jest bowiem czterech graczy spoza UE, a w Lechii Gdańsk aż pięciu.

W tych klubach dużą rolę odegrają kierownicy drużyn. Jeśli trzech piłkarzy spoza UE będzie na boisku, a na ławce rezerwowych czwarty, to muszą pamiętać o regułach przeprowadzania zmian. W przeciwnym razie ich drużyna może zostać ukarana walkowerem.

W pozostałych trzynastu klubach Ekstraklasy postanowiono nie ryzykować. Rozstano się z piłkarzami, którzy obciążali budżet, a z których nie było pożytku na boisku.

Cracovia - 4 - Deleu (Brazylia), Sreten Sretenović (Serbia), Miroslav Czovilo (Serbia), Boubacar Diabang (Senegal/Bośnia i Hercegowina)

Korona Kielce - 4 - Nabil Aankour (Maroko), Vlastimir Jovanović (Bośnia i Hercegowina), Vanja Marković (Serbia), Serhij Pyłypczuk (Ukraina)

Lechia Gdańsk - 5 - Nikola Leković (Serbia), Gerson (Brazylia), Rudinilson (Gwinea Bissau), Bruno Nazario (Brazylia), Stojan Vranjesz (Bośnia i Hercegowina)

Kluby, w których występuje jeden piłkarz spoza UE: Piast Gliwice, Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław, Termalica Bruk-Bet Nieciecza.

Dwóch piłkarzy spoza UE: Górnik Łęczna, Jagiellonia Białystok, Podbeskidzie Bielsko Biała, Zagłębie Lubin.

Trzech piłkarzy spoza UE: Górnik Zabrze, Legia Warszawa, Pogoń Szczecin, Wisła Kraków, Lech Poznań.

Łukasz Szpyrka

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje