Tak serbskie media piszą o porażce Lecha. Brutalna diagnoza mistrzów Polski
6 sierpnia Lech Poznań rozegrał pierwsze spotkanie w ramach trzeciej rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Mimo naprawdę obiecującej gry mistrzów Polski w pierwszej połowie, ostatecznie starcie z Crveną Zvezdą zakończyło się bolesną porażką 1:3 przed własną publicznością. Tamtejsze media momentalnie podjęły temat, a ich narracja zdaje się ociekać spokojem przed rewanżowym spotkaniem na terenie mistrzów Serbii, co nie wróży świetlanej przyszłości dla polskiej ekipy.

Dzięki mistrzostwu Polski Lech Poznań dostał w tym sezonie szansę na walkę o najbardziej prestiżowe trofeum na Starym Kontynencie - Ligę Mistrzów. Swoją przygodę z kwalifikacjami do tego trofeum "Kolejorz" rozpoczął od starć z islandzkim Breidablik. W pierwszym spotkaniu na własnym stadionie podopieczni trenera Nielsa Frederiksena nie pozostawili przybyszom z wyspy żadnych złudzeń. Ostatecznie to poznaniacy awansowali do trzeciej rundy eliminacyjnej, gdzie czekała już na nich dobrze znana z dość regularnych występów w europejskich pucharach Crvena Zvezda.
Pierwsze starcie obecnych mistrzów Polski i Serbii odbyło się 6 sierpnia na poznańskiej Enea Arenie. Niestety zaczęło się ono bardzo niefortunnie dla gospodarzy, bowiem ci stracili gola już w 9. minucie. Przed przerwą udało im się jednak wyrównać stan rywalizacji, lecz po wznowieniu gry ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Rywale bezlitośnie wykorzystali ten fakt i tym samym to oni mogli cieszyć się z arcyważnego triumfu 3:1 w meczu wyjazdowym.
Serbowie pewni swego po pierwszym spotkaniu z Lechem
Oczywistym było, że triumf mistrza kraju błyskawicznie zostanie omówiony przez tamtejsze media. Z narracji serbskich dziennikarzy można wyczytać, iż są oni bardzo spokojni przed starciem rewanżowym, które odbyć się ma 12 sierpnia.
Portal "sportske.ent" wprost napisał, iż dzięki trafieniom Krunicia oraz Duarte "Europejska Gwiazda" może w dużym spokoju oczekiwać na rewanż w ramach dwumeczu z Lechem Poznań. Co więcej, w dość wymowny sposób zasugerowano, iż polskie ekipy nie są na poziomie, do którego aspiruje obecnie Crvena Zvezda. "Czerwona Gwiazda pokazała, że może mierzyć się obecnie z silniejszym rywalem niż najlepsza drużyna w Polsce, a dwoma golami Rade Krunicia i jednym Bruno Duarte, powiększyła swój kapitał przed rewanżem" - pisali redaktorzy wspomnianego portalu.
Podobnego zdania są dziennikarze z "sportal.rs", którzy wprost piszą o rozgromieniu Lecha Poznań i wielkim kroku w kierunku fazy zasadniczej Ligi Mistrzów. Mimo to widzą oni pewną niedoskonałość w końcowym wyniku zespołu ze swojego kraju. Chodzi o postać wspomnianego wcześniej Rade Krunicia, który poza dwoma trafieniami do bramki poznaniaków, zanotował na swoim koncie również żółtą kartkę, która w dalszej perspektywie może skutkować zawieszeniem, jeżeli zawodnik otrzyma podobną karę w kolejnym spotkaniu. Mimo to może on być niemal pewny występu w rewanżowym starciu z "Kolejorzem", a dyskusja o ewentualnych przyszłych meczach tego zawodnika tylko utwierdza w przekonaniu, iż Serbowie są już niemal pewni awansu swojej ekipy.

O pełnej kontroli obrazu gry przez piłkarzy Crveny Zvezdy piszą także dziennikarze z portalu "mozzartsport.com". "Jakość i możliwości drużyny widać po tym, jak radzi sobie ona z trudnymi okolicznościami i problemami na boisku podczas samego meczu, a Crvena Zvezda pokazała takie umiejętności w Poznaniu. Chociaż nic po wydarzeniach w pierwszej połowie nie wskazywało na to, że mecz z polską drużyną przyniesie ogromny kapitał, serbski mistrz kontynuował dominację nad ekipą Nielsa Frederiksena w dalszej części meczu i zrobił duży krok w kierunku awansu do fazy play-off Ligi Mistrzów. [...]. Dzisiejszy mecz z pewnością powinien wystarczyć, aby rewanż w Belgradzie stał się jedynie formalnością" - pisali serbscy dziennikarze.
Narracja tamtejszych mediów jest zatem dość spójna - Lech Poznań ma ich zdaniem niewielkie szanse na zagrożenie pozycji Crveny Zvezdy, która przed własną publicznością najprawdopodobniej przypieczętuje awans do kolejnej fazy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Ciężko dziwić się temu przekonaniu. Sam Zbigniew Boniek wypowiedział się o meczu z mistrzami Serbii w tonie, który nie może nastroić zbytnim optymizmem kibiców "Kolejorza".
Niemniej Lech Poznań wciąż ma szanse na wywalczenie awansu, choć droga do tego osiągnięcia z pewnością nie będzie łatwa. O dalszych losach ekipy Frederiksena w europejskich pucharach zdecyduje rewanżowe spotkanie, które rozegrane zostanie 12 sierpnia o godzinie 21:00.







![Tak grał Jannik Sinner. Droga do finału Wimbledonu 2026 [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1B92CWL9J0AF-C401.webp)




![Niecodzienna sytuacja na Wimbledonie. Punkt trzeba było powtórzyć [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1B791YT6GP93-C401.webp)
