Szokujący transfer Papszuna możliwy. Zero przeszkód, ależ wieści dla Legii
Kompletnie niespodziewane informacje obiegły polskie środowisko piłkarskie w czwartkowe popołudnie. Według najnowszych plotek, Legia Warszawa zainteresowana jest sprowadzeniem do siebie Marka Papszuna. Z godziny na godzinę o sensacyjnych przenosinach robi się coraz głośniej. Mało tego, pojawiają się już pierwsze pozytywne wieści dla stołecznego klubu. Przekazuje je między innymi Przegląd Sportowy Onet. Wszystko widać czarno na białym, działacze CWKS mogą odetchnąć z ulgą.

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów wciąż szuka trenera po tym, gdy po pucharowym spotkaniu z Pogonią Szczecin na odejście zdecydował się Edward Iordanescu. Rumuński szkoleniowiec z meczu na mecz znajdował się w coraz gorszej sytuacji, aż wreszcie postanowił odpuścić i dać szansę komuś innemu. Działacze chcą znaleźć idealnego kandydata, dlatego wciąż przeczesują rynek. I całkiem możliwe, że wywołają spory szok, bo od wczoraj z Legią łączy się Marka Papszuna. Patrząc na spore poruszenie w mediach, rzeczywiście jest coś na rzeczy.
"Kilka dni temu Legia Warszawa zgłosiła się do Marka Papszuna i prowadzi z nim rozmowy ws. przejęcia zespołu. Temat ma być zaawansowany" - donosił między innymi Tomasz Włodarczyk z "meczyki.pl". O krok dalej poszedł Konrad Ferszter z redakcji "sport.pl". Wspomniany dziennikarz podał nawet prawdopodobną datę debiutu trenera. Byłaby to końcówka listopada. Na 27 dzień tego miesiąca wyznaczono starcie "Wojskowych" ze Spartą Praga.
Marek Papszun w Legii Warszawa? Regulamin nie stoi na przeszkodzie
Wcześniej jednak stołeczni działacze muszą porozumieć się z Rakowem. Szkoleniowiec ma rzekomo klauzulę w kontrakcie, która pozwala na odejście w razie atrakcyjnej oferty, ale nie wiadomo czy tyczy się to także drużyny z tych samych rozgrywek. W przeszłości dodatkowo wykluczał to regulamin PZPN. No właśnie, w przeszłości. Okazuje się, że przepisy zmieniono, co potwierdził wczoraj Przegląd Sportowy Onet.
Do korekt doszło… w lipcu. "Według najnowszej treści artykułu drugiego z pierwszego rozdziału - obecnie może prowadzić maksymalnie dwa takie kluby" - informują dziennikarze, czym zapewne jeszcze bardziej podsycą plotki. Póki co Legią wciąż zajmuje się Inaki Astiz. Z niezbyt dobrym skutkiem. Ostatnio warszawianie przegrali na własnym obiekcie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.











![Liga Konferencji w pigułce: najlepsze gole w 74 sekundy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2KCRVSB5SKGL-C401.webp)
