Szokująca decyzja Legii, Papszun musi się z tym pogodzić. Będzie głośne pożegnanie
Już tylko pięć kolejek pozostało do końca sezonu 2025/2026 PKO BP Ekstraklasy. Wydaje się, że na prostą po długim czasie w strefie spadkowej wreszcie wyszła Legia Warszawa. Ekipa prowadzona przez Marka Papszuna nie przegrała od 10 spotkań. Pod znakiem zapytania jednak stoi przyszłość niektórych graczy, bowiem z końcem sezonu wygasa im umowa. W tym gronie znalazł się m.in. Bartosz Kapustka, a według medialnych doniesień będą to jego ostatnie miesiące w klubie.

Po długim oczekiwaniu Legia Warszawa wreszcie zaczęła nawet w najmniejszym stopniu spełniać oczekiwania swoich kibiców. Po długim pobycie w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasie zespół pod wodzą Marka Papszuna zaczął regularnie zdobywać punkty i jest niepokonany od 10 spotkań.
W ten sposób wybudował sobie trzypunktową przewagę nad strefą spadkową. Kwestia walki o miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach to jednak daleka perspektywa, bowiem na pięć kolejek przed końcem kampanii strata "Wojskowych" wynosi osiem "oczek".
Dalsze miejsce w tabeli spowoduje, że klub nie otrzyma aż tak dużych środków, jak chociażby przed rokiem. Z tego względu pod znakiem zapytania stoi przyszłość kilku ważnych zawodników, którym wraz z końcem sezonu kończą się kontrakty. Na tak naprawdę dwa miesiące przed wygaśnięciem umów bez ofert przedłużenia współpracy pozostają Kacper Tobiasz, Radovan Pankov, Artur Jędrzejczyk, Rafał Augustyniak, Juergen Elitim, Patryk Kun, Jean-Pierre Nsame czy Bartosz Kapustka.
Szczególnie głośno jest wokół ostatniego z wymienionych. Jak się okazuje, według "Faktu" mogą to być jego ostatnie miesiące w barwach Legii.
Kapustka odejdzie z Legii? Są dwa konkretne powody
Zdaniem wspomnianego źródła władze Legii postanowiły, że nie zaoferują pomocnikowi nowego kontraktu. Choć w całej sprawie brakuje jeszcze oficjalnego komunikatu, to wiele wskazuje na to, że 29-latek opuści zespół ze stolicy po niemal sześciu latach gry.
- Dla Kapustki będzie to okazja, by pokazać się potencjalnym pracodawcom. Chociaż reprezentant Polski oficjalnie jeszcze nie usłyszał, że będzie musiał szukać sobie nowego klubu, to według informacji "Faktu" taki scenariusz jest w tym momencie najbardziej prawdopodobny - przekazano.
Co ciekawe, głównymi powodami takiej decyzji mają być zarobki, jakie otrzymuje zawodnik. Jest on jednym z najlepiej zarabiających w całym zespole, a działacze zamierzają nieco racjonalniej podchodzić do tej kwestii. Drugim aspektem natomiast jest jego sytuacja zdrowotna. Reprezentant Polski opuścił sporą liczbę spotkań, co bez dwóch zdań wpłynęło na jego dyspozycję.
Najbliższy mecz Legia Warszawa rozegra w niedzielę 26 kwietnia. Będzie to starcie w ramach 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 17:30.
















