Reklama

Reklama

Sviltica: Za Okuką na koniec świata

"Kto by nie chciał grać w Wiśle? Serce oddałem Legii, ale jestem sportowcem... Za Drago Okuką poszedłbym na koniec świata" - deklaruje na łamach "Super Expressu" Stanko Svitlica.

"To on mnie stworzył jako piłkarza. Nawet gdyby prowadził najsłabszą drużynę na świecie i zaproponował grę u siebie, to bym się zgodził!" - podkreślił serbski napastnik, który niegdyś w barwach Legii zdobył 24 gole.

Reklama

Svitlica zdradził, że propozycja z Krakowa nie jest jedyną. "Wszystko może się zdarzyć, ofert mi nie brakuje. Teraz obok mnie siedzi menedżer i proponuje grę w Niemczech. A mam jeszcze propozycje z Grecji i Portugalii" - ujawnił Serb, który czuje sie z Polską związany w szczególny sposób.

"Moje pierwsze dziecko urodziło się w Polsce, w Warszawie. Teraz żona znów jest w ciąży i namawia mnie, żeby i druga pociecha przyszła na świat w Polsce. Tak lubię wasz kraj, że nie wykluczam zamieszkania tu na stałe, więc kto wie... Jestem Serbem, ale Polska to moja ziemia! " - dodał Stanko Svitlica.

Dowiedz się więcej na temat: koniec świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje