Sprzeczne wieści ws. trenera Widzewa. Pojawił się nowy zaskakujący kandydat
Wszystkie znaki na niebie wskazują na to, że dni Igora Jovicevicia w Widzewie Łódź są już policzone. Chorwat niebawem zostanie zwolniony, a klub rozpoczął już poszukiwania następcy. Od rana w gronie kandydatów znajdował się były selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz. Zdaniem portalu "Meczyki.pl" oraz Mateusza Borka głównym kandydatem ma być Aleksandar Vuković. Podano już szczegóły współpracy Serba z Widzewem.

Nie takiego rozwoju wypadków oczekiwali kibice Widzewa Łódź. Miliony złotych wydane na zawodników podczas letniego i zimowego okna transferowego póki co nie dały żadnego rezultatu. Klub z Łodzi pozostaje w strefie spadkowej Ekstraklasy. Dla Igora Jovicevicia wtorkowe starcie w Pucharze Polski z GKS-em Katowice miało być ostatnią szansą na uratowanie posady.
Podobnie jak w niedawnym meczu ligowym, tak i w starciu pucharowym "Gieksę" na prowadzenie w pierwszej połowie wyprowadził Lukas Klemenz. W drugiej połowie goście zdołali wyrównać, a strzelcem okazał się Andi Zeqiri. 120 minut rywalizacji nie przyniosło rozstrzygnięcia. To przyniosła seria rzutów karnych, w której Widzew po raz kolejny zawiódł. Pudła Frana Alvareza oraz Mariusza Fornalczyka przesądziły o porażce i odpadnięciu z Pucharu Polski.
Widzew nie wydał jeszcze żadnego oficjalnego komunikatu, lecz wszyscy eksperci zgodnie twierdzą, że dni Chorwata w Łodzi są policzone. Jak to zazwyczaj ma miejsce, już wybuchła giełda nazwisk potencjalnych "ratowników" Widzewa.
Jednak to nie będzie Czesław Michniewicz. Aleksandar Vuković ma przejąć Widzew Łódź
Skoro świt gruchnęła wieść przekazana przez TVP Sport. Zgodnie z tymi informacjami w gronie kandydatów do objęcia fotelu trenera Widzewa ma być Czesław Michniewicz. Dla byłego selekcjonera reprezentacji Polski byłby to nie tylko powrót do Ekstraklasy, ale również i do Widzewa. 56-latek w latach 2010-2011 prowadził już łódzki klub.
Kolejne tropy prowadzą jednak w okolice Warszawy. Doskonale zorientowany w realiach Widzewa Bartłomiej Stańdo z portalu "meczyki.pl" jest przekonany, że bardzo bliski objęcia zespołu jest Aleksandar Vuković. Serb w przeszłości prowadził już Legię Warszawa, a ostatnio także i Piasta Gliwice. Co istotne, "Vuko" nie byłby opcją tymczasową - łódzki klub ma mu zaproponować umowę dłuższą niż trwającą do końca tego sezonu.
Informację o rychłym zatrudnieniu Vukovicia potwierdził na antenie "Kanału Sportowego" Mateusz Borek. - Nie ma mowy o żadnej tymczasowości, tak jak nie było w przypadku Czesława Michniewicza. (...) Na dzisiaj informacja jest następująca: kontrakt na półtora roku, czyli do końca przyszłego sezonu, jest gwarantowany, z opcją przedłużenia o kolejne lata - opisał Borek.
Działacze Widzewa nie mają dużo czasu na wybór nowego trenera. Już w najbliższą sobotę o godz. 20:15 łódzki klub podejmie na swoim stadionie Lecha Poznań - mistrza Polski zajmującego aktualnie trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy.














