Michał Pazdan przerwał milczenie po zakończeniu swojej przygody z Wieczystą Kraków. Beniaminek pożegnał się ze swoim podstawowym defensorem. Wielokrotny reprezentant Polski w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą nie ukrywał swojego żalu do niedawnego pracodawcy, przedstawiając szczegóły swoich rozmów z wiceprezesaem klubu Sławomirem Peszko.
Pazdan wyznał, że przed barażami o awans do Ekstraklasy otrzymał zapewnienie, że jego kontrakt z klubem zostanie przedłużony. Sytuacja zmieniła się kilkanaście dni później, gdy piłkarz w rozmowie telefonicznej otrzymał komunikat oznajmiający zakończenie dalszej współpracy.
- Myślałem, że wszystko jest poukładane. Przyjeżdżam po dwóch tygodniach, po urlopie i dzień przed pierwszym treningiem dostałem telefon, że klub nie przedłuży kontraktu z żadnym piłkarzem, któremu kończyła się umowa. Ja byłem w szoku. Nie byłem na to gotowy - wyznał Pazdan.
W Barcelonie było to nie do pomyślenia. Smutny obrazek dla Lewandowskiego
Pazdan rozgoryczony po odejściu z Wieczystej. Przedstawia kulisy rozstania
- Ja powiem szczerze, że jest to słaba sytuacja. (...) Ja byłem wkurzony. Nie ukrywam, że przyjechałem do Sławka, do klubu i mówię: "No po co ty mi mówisz, człowieku, że ty chcesz ze mną przedłużyć kontrakt, po czym ja przyjeżdżam do klubu i wy mówicie mi...". Dla mnie nie byłoby żadnego problemu, gdyby powiedzieli: "Jest klub, jest wizja klubu. Zastanawiamy się, Pazdi, przyjedź. Prawdopodobnie wiesz, podpiszemy, ale się zastanawiamy" - wyznał Michał Pazdan w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
- Uzasadnieniem na sam koniec było, że oni sami nie wiedzieli do końca. Sławek mówił, że sam myślał, że na 100 proc. przedłużą ze mną kontrakt. Później się okazało, że w Ekstraklasie musi być zgłoszonych 25 zawodników, w tym trzech wychowanków, siedmiu-ośmiu zawodników szkolonych w Polsce, po czym sprowadzili trzech stoperów. Śmieszne to dla mnie uzasadnienie, uważam, że to było bardzo słabe - dodał defensor.
Co interesujące, Pazdan nie ma wątpliwości, że ta decyzja nie została podjęta przez Sławomira Peszkę. - To nie była decyzja Sławka. Sławek odpowiada za przekazywanie informacji - dodał piłkarz.
Pazdan dołączył do Wieczystej Kraków w czerwcu 2023 roku. Wówczas klub grał na poziomie trzeciej ligi. Były reprezentant Polski zaliczył z krakowskim klubem trzy kolejne awanse. Na poziomie Ekstraklasy jednak nie było mu dane zagrać. Pazdan szuka obecnie klubu. Jak potwierdzono, 39-latek odrzucił propozycję złożoną mu przez Polonię Warszawa.










