Lech Poznań na starcie tego sezonu jest zespołem chwiejnym. Piłkarzom z Wielkopolski brakuje odpowiedniej regularności, co przełożyło się, choćby na sensacyjną porażkę z Cracovią na otwarcie rywalizacji w PKO Ekstraklasie. Gdy jednak przychodzi moment europejskiego testu, mistrzowie Polski dają radę i spełniają pokładane w nich oczekiwania, walcząc o Ligę Mistrzów.
Tragiczne wieści prosto z Niemiec. Nie żyje legenda Bundesligi, miał 67 lat
W drugiej (dla siebie pierwszej przy. red.) rundzie rywalizacji o udział w tych najważniejszych europejskich rozgrywkach "Kolejorz" kompletnie zdemolował swoich przeciwników z Islandii, wygrywając aż 8:1 w dwumeczu. Losowanie kolejnego przeciwnika trudno nazwać szczęśliwym. W trzeciej rundzie polski klub zmierzy się bowiem z serbską Crveną z Belgradu.
Problemy Arnautovicia. Może nie zagrać z Lechem
Serbowie przez lata bardzo umocnili swoją pozycję w europejskiej piłce i nie ma złudzeń, że to oni będą faworytem tego dwumeczu. Lech z pewnością ma jednak swoje bardzo wysokie ambicje, a także możliwości ku temu, żeby zagrozić swoim przeciwnikom. Tym bardziej, że Ci w pierwszym meczu w Poznaniu będą dość boleśnie osłabieni.
Według dziennikarzy "Krone" bowiem z problemami z kostką walczy Marko Arnautović. Z ich informacji wynika, że Austriak nie zagra z Lechem w pierwszym meczu. "Crvena Zvezda Belgrad jest zaniepokojona stanem zdrowia Marko Arnautovicia. Gwiazda austriackiej reprezentacji narzeka na ból kostki i najwyraźniej nie zagra w pierwszym składzie w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Lechem Poznań" - czytamy.
Arnautović jak na razie w Serbii nie zachwycił. Zagrał ledwie kilkanaście minut i nie strzelił żadnego gola, ale nie ma wątpliwości, że patrząc na kadrę Crveny, to właśnie Austriak jest jej największą gwiazdą. Mówimy bowiem o piłkarzu, który jeszcze w poprzednim sezonie reprezentował barwy Interu Mediolan i walczył z nim o wygraną w Lidze Mistrzów.












