Sensacyjne wyniki. Mistrz Polski może być znacznie bliżej Ligi Mistrzów
O ile już wiemy, że obecny sezon Polska zakończy na 12. miejscu w rankingu krajowym UEFA, co w sezonie 2027/28 przyniesie bardzo wymierne benefity, o tyle wciąż waży się kwestia szans na udział polskich klubów w najbliższym pucharowym sezonie. Okazuje się, że istnieje całkiem realna konfiguracja wyników, która mistrzowi Polski pozwoli na... rozstawienie we wszystkich rundach eliminacji Ligi Mistrzów.

Dwunaste miejsce, jakie ostatecznie zajmie Polska w krajowym rankingu oznacza, że w sezonie 2027/28 europejskich pucharów, przyszłoroczny mistrz Polski rozpocznie zmagania od ostatniej rundy el. Ligi Mistrzów, wicemistrz od drugiej rundy el. LM, zdobywca Pucharu Polski od ostatniej rundy el. Ligi Europy, trzecia drużyna z Ekstraklasy od drugiej rundy el. LE, a czwarta - od drugiej rundy el. Ligi Konferencji. Takiej sytuacji nie było jeszcze nigdy w historii, bo to oznacza, że z urzędu Polska będzie miała dwa zagwarantowane miejsca w fazach ligowych pucharów (mistrz i zdobywca PP), a ścieżki kolejnych dwóch klubów będą zawierać możliwość przegrania po drodze w eliminacjach jednego (trzecia drużyna z ligi) lub nawet dwóch (wicemistrz) dwumeczów, by ostatecznie zapewnić sobie europejską jesień.
Co właściwie się stało, że można myśleć o rozstawieniu?
To jednak melodia przyszłości, bo w zbliżającym się sezonie pucharowym, który wystartuje już za trzy miesiące, gwarancji gry w głównej fazie pucharów - mimo dodatkowego miejsca dla przedstawiciela Ekstraklasy - nie ma żaden polski zespół. Ale wyniki w innych ligach układają się w taki sposób, że realne stało się rozstawienie dla mistrza Polski nawet w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów - oczywiście, jeśli wcześniej do tej rundy dotrze, gdyż najlepsza polska ekipa rozpocznie zmagania od drugiej rundy (z czterech).
Na rozstawienie wpływ ma rzecz jasna współczynnik klubowy. Z najbardziej realnych kandydatów na mistrza Polski, najwyższy ma aktualny lider Ekstraklasy, Lech Poznań - 27,250 pkt i dlatego to właśnie Lecha umieszczamy w poniższych dywagacjach. W poprzednich latach jego współczynnik byłby zdecydowanie zbyt niski, by liczyć na bycie po "właściwej stronie drabinki", lecz sensacyjne wyniki w innych ligach - co może skutkować wystawieniem nisko rozstawionych przedstawicieli w eliminacjach Ligi Mistrzów - są tu kluczowe.
Co jeszcze musi się stać?
Aby Lech - po zdobyciu mistrzostwa Polski - mógł liczyć na rozstawienie nawet w kluczowej fazie el. LM, musi liczyć na spełnienie ośmiu z jedenastu warunków, sprowadzających się głównie do tego, by tytuł w określonych ligach powędrował do drużyny z niskim współczynnikiem:
- Austria: mistrzem LASK lub Austria Wiedeń (LASK - strata 2 punktów do Sturmu Graz, Austria - strata 4 punktów. Sześć kolejek do końca)
- Azerbejdżan: brak mistrzostwa Karabachu (10 punktów straty do Sabah Baku i jeden rozegrany mecz mniej. Sześć kolejek do końca - w najbliższy weekend bezpośrednie starcie z liderem)
- Bułgaria: brak mistrzostwa Łudogorca (10 punktów straty do Lewskiego, sześć meczów do końca)
- Dania: brak mistrzostwa dla Midtjylland (5 punktów straty do Aarhus, sześć meczów do końca)
- Grecja: mistrzem AEK Ateny (6 punktów przewagi nad PAOK i Olympiakosem, pięć meczów do końca)
- Izarel: brak mistrzostwa dla Maccabi Tel-Aviv (10 punktów straty do lidera, dziesięć kolejek do końca)
- Słowacja: brak mistrzostwa dla Slovana (7 punktów przewagi nad wiceliderem, pięć meczów do końca)
- Szkocja: mistrzostwo dla Hearts (1 punkt przewagi nad Rangers, 3 nad Celtikiem, pięć kolejek do końca - w tym bezpośrednie mecze przeciwko Rangers u siebie i przeciwko Celticowi na wyjeździe)
- Ukraina: brak mistrzostwa dla Szachtara (równe punkty z ŁNZ Czerkasy, ale mecz zaległy Szachtara, siedem kolejek do końca)
- Węgry: brak mistrzostwa dla Ferencvaros (równe punkty z Gyor, cztery kolejki do końca - bezpośredni mecz Gyor - Ferencvaros w najbliższy weekend)
- Liga Mistrzów: zwycięstwo klubu, który zapewni sobie awans do przyszłorocznej LM bezpośrednio ze swojej ligi (w półfinałach grają: Arsenal, Atletico, Bayern i PSG - wszyscy są właściwie pewni spełnienia tego warunku)
Z kim o Ligę Mistrzów?
Jak widać z wyliczanki powyżej, szansa na spełnienie ośmiu warunków z jedenastu, jawi się jako naprawdę realna. Samo rozstawienie nie gwarantuje oczywiście awansu, lecz sprawia, że w teorii przeciwnik będzie słabszy od tego, którego można wylosować, nie będąc rozstawionym. W przypadku rozstawienia Lecha, jego przeciwnikiem w bezpośrednim meczu o Ligę Mistrzów, mogłyby być AEK Ateny, NK Celje, Omonia Nikozja, Viking Stavanger i - przykładowo - któryś z "nowych" mistrzów z wymienionych wyżej lig.
O ile sezon w Europie dla polskich klubów się już skończył, o tyle warto patrzeć szerzej niż tylko na własne podwórko.











