Sceny w Warszawie, sensacyjni bohaterowie Papszuna. Legia odbiła się od dna
Na ten dzień kibice Legii Warszawa czekali od bardzo dawna. Drużyna ze stolicy przerwała trwającą od końcówki września passę spotkań ligowych bez zwycięstwa. "Wojskowi" na swoim boisku pokonali 2:1 Wisłę Płock. Pierwsze zwycięstwo Markowi Papszunowi zagwarantował gol strzelony przez debiutującego w Legii Rafała Adamskiego, a także "wejście smoka" Kacpra Chodyny. Wisła odpowiedziała natomiast trafieniem głową Wiktora Nowaka. Legia tym samym wydostała się ze strefy spadkowej.

Starcie z Wisłą Płock będzie dla Legii Warszawa kolejną szansą na to, by wreszcie przełamać kompromitującą serię spotkań bez zwycięstwa (Legia w lidze nie wygrała od końcówki września) i jak najszybciej wydostać się ze strefy spadkowej. "Wojskowi" dotychczas pod wodzą Marka Papszuna dwukrotnie zremisowali z Arką Gdynia oraz GKS-em Katowice, a w debiucie nowego szkoleniowca przegrali 1:2 z Koroną Kielce.
Przy Łazienkowskiej pojawiła się Wisła Płock, jedna z największych rewelacji pierwszej części sezonu Ekstraklasy. Beniaminek bez jakichkolwiek kompleksów wszedł do wyższej ligi, z miejsca robiąc furorę. Efektem tego była pozycja lidera na zakończenie 2025 roku. W nowym roku podopiecznym Mariusza Misiury zdarzyło się przegrać z Piastem Gliwice oraz Widzewem Łódź, lecz "Nafciarze" cały czas znajdują się w ścisłej czołówce Ekstraklasy.
W wyjściowym składzie Marek Papszun sporo namieszał. Debiuty w barwach Legii zanotowali Otto Hindrich oraz Rafał Adamski, natomiast po raz pierwszy w karierze od pierwszej minuty grał 18-letni defensor Jan Leszczyński.
Udany start Legii Warszawa. Debiutant przywitał się ze stolicą w najlepszy możliwy sposób
Rumuński bramkarz debiutujący w Ekstraklasie bardzo szybko miał okazję, by się wykazać. W 4. minucie na bramkę Legii samotnie szarżował Giannis Niarchos. Grek został lekko zepchnięty przez rywali w ostry kąt, lecz pomimo tego próbował zaskoczyć Hindricha strzałem przy bliższym słupku. Nowy zawodnik Legii nie miał jednak większych problemów z interwencją.
Goście w pierwszej połowie mieli ogromnego pecha. Zaczęło się od urazu Quentina Lecoeuche'a przez który Francuz musiał opuścić murawę już w 18. minucie spotkania. Zaledwie siedem minut później Legia wyszła na prowadzenie. Po wrzutce z prawej strony boiska i błędzie Rafała Leszczyńskiego futbolówkę z bliska do bramki skierował Adamski. Sprowadzony niedawno z Pogoni Grodzisk Mazowiecki rosły napastnik strzelił gola w swoim debiucie w warszawskiej Legii.
Hindrich jeszcze przed przerwą pokazał, że jest w stanie dać Legii dużo dobrego. W 39. minucie kolejną próbę podjął Niarchos. Grecki napastnik tym razem zdecydował się na strzał głową, który był zdecydowanie bardziej wymagający, niż jego próba z początku spotkania. Rumun jednak i tym razem nie zawiódł, ratując Legię przed utratą gola.
Emocjonująca końcówka Legii. Wreszcie koniec serii, pierwsza wygrana od września
Po przerwie Wisła nie miała zamiaru tak łatwo odpuszczać Legii, przez co Hindrich miał ręce pełne roboty. Rumuński golkiper wciąż pozostawał bezbłędny, broniąc wymagające uderzenia Wiktora Nowaka oraz Łukasza Sekulskiego. Ta dwójka, podobnie jak w pierwszej połowie Niarchos, szukała swojego szczęścia próbując umieścić piłkę przy bliższym słupku bramki Legii.
Długimi fragmentami drugiej połowy to Wisła była groźniejszym zespołem. Legia miała problemy z tym, by oddać celny strzał na bramkę przeciwnika. Świetnie dysponowany Hindrich w końcu jednak musiał skapitulować. W 73. minucie spotkania kapitalnym uderzeniem popisał się Wiktor Nowak. Młodzieżowy reprezentant Polski wykorzystał wrzutkę w pole karne Daniego Pacheco i precyzyjną główką wyrównał stan rywalizacji.
Asem w talii Marka Papszuna finalnie okazał się wprowadzony z ławki Kacper Chodyna. Skrzydłowy chwilę po wejściu na boisko z zabójczą precyzją wykończył równie dobre dośrodkowanie Arkadiusza Recy. Pozostawiony bez opieki przeciwników Chodyna pewnym uderzeniem pokonał Leszczyńskiego i dał Legii bezcenny komplet punktów.
Legia dzięki tej wygranej wydostała się ze strefy spadkowej Ekstraklasy. W następny weekend "Wojskowi" zagrają na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, a Wisła o kolejne punkty będzie walczyła na terenie Zagłębia Lubin.
Zobacz również:












