Sceny w Radomiu, nagle taki komunikat ze strony trenera. "Chcieliśmy grać"
Tylko jeden, a nie jak początkowo zakładano dwa mecze PKO BP Ekstraklasy odbył się w piątek. Ze względu na awarie oświetlenia spotkanie zaplanowane na godz. 20:30 w Radomiu pomiędzy tamtejszym Radomiakiem i Arką Gdynia zostało odwołane. Kilka chwil po ogłoszeniu decyzji przed kamerami Canal+ Sport pojawił się opiekun gości, Dawid Szwarga. Ten wskazał, że jego drużyna chciała zrobić wszystko, aby rywalizacja doszła do skutku.

Po przerwie zimowej do gry wróciła długo oczekiwana PKO BP Ekstraklasa. W piątek zaplanowane były dwa spotkania. O godzinie 18:00 rozpoczęło się pierwsze spotkanie 19. kolejki pomiędzy Zagłębiem Lubin i GKS Katowice. Lepsi 2:0 okazali się goście, którzy tym samym awansowali na 10. miejsce w ligowej tabeli.
O 20:30 planowo miał rozpocząć się drugi mecz. Tym razem w Radomiu, gdzie Radomiak miał podjąć Arkę Gdynia. Spotkanie początkowo było nieco opóźniane ze względu na awarię świata. Finalnie usterki nie udało się naprawić, a cała rywalizacja została odwołana.
Z tego faktu nie cieszył się opiekun ekipy gości, Dawid Szwarga. Ten w rozmowie z Canal+ Sport zdradził, że jego drużyna chciała rozegrać to spotkanie, bowiem była do niego odpowiednio przygotowana. Co więcej, ekipa sporo poświęciła, aby do rundy wiosennej przystąpić w możliwie najlepszej formie.
- Chcieliśmy grać i zrobić wszystko, by ten mecz rozegrać, bo dobrze się do niego przygotowaliśmy. Poświęciliśmy dużo, jeśli chodzi o naszą codzienność, kontakt z rodzinami, żeby do tego meczu doszło, ale są rzeczy, które nie zależą od nas tak jak dzisiejsza awaria - powiedział.
Trener Arki zgadza się z decyzją. "Wstrzymywanie nie miało sensu"
35-latek dodał do tego, że decyzja, jaką podjął arbiter Jarosław Przybył była prawidłowa. Jego zdaniem takie wstrzymywanie kibiców w niskiej temperaturze na stadionie i przekładanie godziny rozpoczęcia nie miało sensu.
Wszystko podporządkujemy do tego, żeby przygotować się do meczu na odpowiednią godzinę. Każde jego przesunięcie stanowi rozregulowanie. Skoro nie wiedzieliśmy, kiedy mecz może się rozpocząć, to wstrzymywanie kibiców nie miało sensu
Na tę chwilę nie znamy nowego terminu rozegrania spotkania. Jak przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych PKO BP Ekstraklasa data zostanie podana w nieco późniejszym czasie.












