Reklama

Reklama

Restart PKO Ekstraklasy. Co zmieniło się w czasie koronawirusa

W czasie pandemii nie nudzili się również po drugiej stronie krakowskich Błoń, gdzie kapitan Janusz Gol popadł w konflikt z klubem. Powód? Według władz Cracovii zawodnik miał się nie zgodzić na obniżkę pensji o 50 proc.

Reklama

- Niezrozumiała postawa zawodnika w sytuacji, gdy wszyscy pozostali członkowie drużyny, jak również sztabu szkoleniowego, zaakceptowali warunki czasowej redukcji wynagrodzenia, świadczy o braku szacunku wobec pozostałych zawodników i pracowników Cracovii, jak również o elementarnym braku odpowiedzialności za drużynę w tym trudnym dla wszystkich okresie - napisał w oświadczeniu trener i wiceprezes Michał Probierz.

Gol również odpowiedział pismem:

- W odniesieniu do informacji przekazanych przez media, oświadczam, że nadal trwają rozmowy dotyczące obniżenia mojego wynagrodzenia z powodu pandemii koronawirusa. Nie podjąłem jeszcze żadnej wiążącej decyzji w tej kwestii. Chciałbym podkreślić, że zgodnie z wyznawanymi przeze mnie wartościami, kieruję się przede wszystkich dobrem mojej drużyny oraz Klubu - napisał były już kapitan "Pasów".

Dziś Gol normalnie trenuje z zespołem, kapitanem został jednak Rafael Lopes.

Ta sytuacja pokazała jednak, że grunt pod nogami nawet najbardziej zasłużonych piłkarzy w Ekstraklasie nie jest pewny. Gol jeszcze niedawno odbierał statuetkę dla najlepszego pomocnika Ekstraklasy. Z Michałem Probierzem stali ramię w ramię, gdy wybierano go najlepszym piłkarzem Małopolski za 2019 r. Dziś wszystko to przestało mieć znaczenie.

Dowiedz się więcej na temat: PKO Ekstraklasa | Michał Kołakowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje